SKLEP SCANDICONCEPT

sobota, 16 września 2017

Zielony Raj








Powroty z wakacji, urlopów bywają dość specyficzne. I choć na Fb pojawiła się wiadomość o wakacjach to w rzeczywistości byłam na rehabilitacji. Powrót zatem zaczęłam od pisania licznych mail`i z odpowiedziami, wyjaśnieniami, przeprosinami. Dziękuję Państwu za wyrozumiałość i zrozumienie, zwłaszcza, że to długi okres. Oporządzam sklepik, piszę bloga, a na sklepowych półkach pojawiły się już nowości. Zatem polecam i zapraszam. Pracy mam dużo, ale lubię to co robię. Radość z pracy  i zmęczenie z pracy :)
Może to wyjaśnia, dlaczego cieszę się z zachwytem, gdy widzę takie domy jak poniżej. Dostaję nagłą nieodpartą chęć, aby uciec do najbliższego sklepu kwiatowego i przekształcić moje mieszkanie w ogród botaniczny. Och, i do księgarni i galerii sztuki... Dlaczego ? Wystarczy spojrzeć na to miejsce! Każdy kawałek tego wystroju wydaje się mieć historię i ma swój niepowtarzalny wygląd. Tutaj jest tak dużo  akcentów, didaskali czy fenomenalnych aranżacji w których zwyczajnie się zakochałam !  Zapraszam do Zielonego Raju.

















środa, 13 września 2017

53 metry kwadratowe















Aż wierzyć się nie chce, że tak urządzony dom, mieszkanie, azyl, miejsce do Życia zajmuje zaledwie 53 metry kwadratowe powierzchni. Tylko spójrzcie, jak przytulne i osobiście ten dom wygląda. Króluje niewątpliwie fotel Butterfly. Przypuszczam że z Nordal. Piękny jest ! Ściany z lustrami  w zjawiskowych,  złoconych, ozdobionych ornamentami ramach. Pokój i przedpokój. Salon z oknami, które stanowią jak dla mnie, część aranżacyjną wnętrza.  Minimalistycznie. Kuchnia całkowicie spełnia rolę jadalni z dużym, starym stołem. Gdzie milej się rozmawia niż przy stole w kuchni... Nie wiem :)  Lampę można dostać w ScandiConcept Jak widać idealne rozwiązanie dla tej małej przestrzeni jest absolutnie wystarczające i można pod wrażeniom.  A WY ? Miłego dnia :)))



















  
                                                                                                                                zdjęcia. Entrance

niedziela, 10 września 2017

Monochromatyczne wnętrza

 









Piękno, elegancja i wysublimowanie... takie skojarzenia przychodzą mi na myśl, gdy patrzę do wnętrz poniżej w dzisiejszym poście w blogu.  Mieszanka kolorów, kontrast ścian oscylujący między bielą a czernią. Odważnie. I ta odwaga robi swoje.  Surowo, a jednocześnie ciepło, bardzo miękko w domu, gdzie zieleń dominuje swoją naturalna dostojnością, a delikatność tkanin w tapicerce czy dodatkach zachęca do przytulenia, odpoczynku, ułożenia się dla wyrównania oddechu i odzyskania spokoju wewnętrznego po długim i pracowitym dniu. Ukojenie. Równowaga i spokój. I rzecz jasna detale. Detale mają się doskonale. Arystokratycznie niemalże lecz w prostym minimalistycznym "podaniu dania głównego" jako elementu całego menu w postaci domu. Nigdy nie kryłam swoistego rodzaju sentymentu do wnętrz w stylu industrialnym... Uwielbiam come back do przeszłości w połączeniu z możliwością spojrzenia w nią z punktu teraźniejszego.  I oczywiście niekwestionowana strona praktyczna - korzystanie z różnych elementów w aranżacji przestrzeni mieszkalnej.  Przy okazji...  Na półkach Scandiconcept  można znaleźć wiele fajnych rzeczy. Uniwersalne i świetne.  Jeszcze troszkę, a będą dostępne inne fajności  z jakich i Wam pewnie nie jedno wpadnie w oko;) 






















                                                                                                    Zdjęcia. Trandenser.se via. My scandinavian home thanks.

sobota, 24 czerwca 2017

W domu gdzie gra Muzyka Prostoty...

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Kiedy "łowię" w sieci piękną historię, kiedy owa opowieść poparta jest ciężką pracą i wyrzeczeniami, ale jej efektem jest Dom Marzeń, nie mam siły, żeby o tym nie napisać. Żeby nie pokazać  losów i potęgi serc, dzięki którym i burze były tylko bryzą. :) Czasem słyszę niemal zewsząd, że tak długo trwa budowanie, tak długo urządzanie, a później jeszcze... Układanie sobie życia w nowym miejscu. Cóż, lekarstwem dla mnie ( myślę, że nie tylko), niech będą słowa Gospodarza Domu jaki poniżej. " Zdałem sobie sprawę, że Rzym nie został zbudowany w jeden dzień. Może to trochę potrwać, ale warto być wytrwałym, zobaczyć wyniki wyszukiwania jako jeden Przelot. Jako jedną z Przygód w drodze o nazwie Życie. Możliwe, aby zrobić rzeczy, które nie muszą być stosowane do tego, co były pierwotnie przeznaczone.  Możliwym jest robienie rzeczy, które są ciche każdego dnia. Ale później Grają Muzykę Prostoty". Jest jedno ale.  Domzopstał wybodowany w 1852 roku i zyje dalej. Żyje dzieki miłości i potzrebie piekna ludzi, którzy wierzą, że stare jest zwyczajnie ładne :) Zdjęcia celowo zostawimy duże, by móc wypatrzeć szczegóły, dojrzeć detale i pozostać z zachwycie :)


                                                                                              A teraz zostawiamy kilka Szczęść  ... i zapraszamy  :)))
 
 
 
 
 
 
 
 



 



 




 
                                                                                                                                                                           zdjęcia : Skona Hem
 
 
 
 
 

wtorek, 20 czerwca 2017

Szwed w Stanach








Zastanawiałam się jaki post zamieścić w blogu, post pomost między piewszym dniem lata a Dniem Ojca który już tuż, tuż. Nie łatwe zadanie tym bardziej, że oba tematy sa szczególne. Symoliczne ! Szukałam długo i mam. Prosze Państwa dziś dom nad morzem z Ojcem w roli głównej :)












A jest nim dyrektor kreatywny Gustaf Torling. I choć mieszka z żoną Emily i córkę Anais w Nowym Jorku, to letni domek  w sennym Amagansett w Hamptons nad morzem  jest tym miejscem,  gdzie muzyka, jedzenie i piękne chwile z rodziną  są wszystkim czego pragnie najbardziej.  Ulubine  miejsce to oczywiście dom w Amagansett, a latem dom matki na Tjorn (Szwecja ). Miejsca jedyne w swoim rodzaju, a jednocześnie  bardzo podobne w istocie,  nawet jeśli są one w dwóch różnych kontynentach. 









Co jest najtrudniejsze w byciu tatą?

Poczucie, braku czasu.. Chcę dać Anais wszystko, być przy niej przez całą dobę i w czasie, gdy będzie dorastać by stać sie Kobietą :)  Mam wyrzuty sumienia , kiedy idę do pracy rano, a ona trzyma się mnie kurczowo...  Faktycznie, najtrudniejsza część bycia ojcem do obsługi własnego ego i własnych uczuć. Mężczyźni z tymi ostatnimi maja najwięcej trudności.  Anaïs jest  niesamowitą dziewczynką z wielką energią i ciekawością świata. Najtrudniejszą rzeczą jest to, aby nie być przy niej cały czas, ale pomóc jej odnaleźć swoją własną drogę. To jeszcze przede mną.

Jaki był dzień narodzin Anais ?

Trudny, twardy i absolutnie fantastyczny. Anaïs urodziła przedwcześnie przez cesarskie cięcie i miałem wrażenie, że mogę starcić zarówno ją i jej matkę. To był niezwykle trudny czas dla mnie i Emelie zarówno  fizyczne jak i psychiczne. Bezradność, gdy czułem jak żona przeżywa czego nie można zrobić.  To było naprawdę straszne i naprawdę walczyłem o nasze wspólne zycie juz od piewrszego dnia, a w sumie przez cały  pierwszy rok. Emelie jest niezwykle silną kobietą. Długi czas w szpitalu, kolki przez kilka miesięcy i bez snu. Jednak ten, kto czeka na coś dobrego zostaje nagrodzony ! Teraz, wszystko jest wspaniałe, każdy ma się dobrze a Anaïs jest zdrowa i szczęśliwa.







 







 Jakie są twoje dni w domu nad morzem?Wychodzimy po moich porannych spotkaniach w piątki a wracamy z powrotem do miasta w niedzielę wieczorem.  Uwielbiam gotować, to jest moja pasja i przykładam dużą wagę do tego, co ma być gotowane każdej nocy. Jesteśmy na naszej małej plaży, Ja i Anaïs gramy, bawimy sie, a kiedy śpi mamy  czas z Emelie dla siebie. Kładziemy Anais wieczorem , a potem we dwoje pijemy wino, jemy długie kolacje i gramy na gitarze. Im gorzej, tym lepiej. Jeśli mieszkasz w Nowym Jorku trzeba gdzieś uciec. Inaczej można oszaleć 












Co robisz i co jest najlepsze / najgorsze w Twojej pracy?

Jestem wiceprezesem Global Creative pod Estee Lauder, teraz jedna z naszych największych marek. Idziemy od głównego rebrandingu, co jest niezwykle ekscytujące.   Wszystko kierowane jest z mojego biura, cosprawia, że ​​moja jest bardzo trudne i bardzo zabawn jednocześnie. Przed moją karierą w Estee Lauder, pracowałem jako dyrektor kreatywny dla różnych butikowych firm, ze szczególnym uwzględnieniem branży mody.

Jak zrównoważyć rodzinę i karierę?

 Na szczęście, czas minął, kiedy pracowałem w agencjach reklamowych w centrum Nowego Jorku, gdy dzień pracy to było18 godzin.  Estee Lauder ma bardziej rodzinne tempo, nawet jeśli jest to bardzo intensywne i czasami ciężkie. To nie tak jak w Szwecji, gdzie jakość życia jest przewidywalna.





                                                                       zdjęcia : Emelie Törling via. Elledecoration.se