SKLEP SCANDICONCEPT

środa, 27 kwietnia 2016

Rajskie poddasze w Goteborgu









Pozostaje dzisiaj do końca skandynawska :)  Miałam dość pracy którą uwielbiam, niemniej po za pracą, uszyłam dwa lniane obrusy zainspirowana pomysłem z katalogu i teraz z wielką przyjemnością patrzę na swoje dzieła. Nie ma to jak śnieżnobiałe obrusy na stole. Cieszą oczy i to jak :) Swoją drogą jak bardzo przydatna jest umiejętność szycia docenia to każda z Was, która potrafi szyć lub nagle trzeba szybko zrobić małą poprawkę w wyjściowej kreacji, albo co ważniejsze, uszyć sukieneczkę dla Córuni bo akurat jest pod ręką ten cudny materiał w groszki... Cóż, nie ma to jak własna maszyna do szycia.  Ten przydługi wstęp jest zapowiedzią do zobaczenia pewnego mieszkania w Goteborgu w budynku z 1863 roku.  68  metrów kwadratowych z dwoma pokojami i kuchni oraz łazienką. A że jest to mieszkanie na poddaszu to...  Bajka !!! Białe ściany rozpraszają piękne światło. Drewniana podłoga aż kusi, żeby zdjąć buty i chodzić po niej na bosaka głaszcząc deskami stopy albo też zwyczajnie można położyć się na niej i zrelaksować. A belki stropowe dodatkowo podkreślają nietuzinkową wyjątkowość wnętrza. Cóż, proszę zerknąć. Dostać się do tego domu, jest krokiem w raju, wszystko jest białe i Brakuje tylko aniołów, aby zakończyć inscenizację do pięknego spektaklu o stylu życia :) 


















                                                                                                                                  zdjęcia : Alvhem

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Wiejski dom pod Mediolanem








Z nieskrywaną przyjemnością "gościmy" dziś w wiejskim włoskim domu. Z miejsca uwagę przykuwają piękne rzeczy. Tyle tutaj ich jest... I swoiste poczucie lekkości oraz jasności wnętrz.  Widzimy mnóstwo książek i czasopism, elementów sztuki, a przede wszystkim bielą, która niemal otula dom. Rodzina Laura Dragotti, właścicielki rezydencji  "składająca" się z męża Roberto Pistolesi który jest prawnikiem, dwójki dzieci, niani oraz psa i dwóch kotów przeprowadziła się tu w roku 2010. Wcześniej mieszkali w Mediolanie, ale jak sama twierdzi "Mediolan toi ciemne, ponure miasto a tu jest spokój, dużo przestrzeni życiowej w ilości 260  metrów kwadratowych i  co najmniej dwa tarasy, które przyciągają jak magnes. W miesiącach letnich drzwi na nie są otwarte, a życie rodzinne przepływa swobodnie między patio i wnętrzarzami pomieszczeń. Aby złamać biel Laura wykorzystała istniejąc kontrasty. Szczegóły w postaci filaru żelaza w środku salonu i żelaznej belki  pod dachem i wewnątrz kominka pomalowała na czarno. Marokańskie dywany i zielone rośliny dają ciepło jak i piękne rattanowe krzesło ! Wiele elementów świadczy o tym, że Laura realizuje też własne projekty. Dla przykładu sofa w sali telewizyjnej czy stół roboczy który jest starym stołem warsztatowym pomalowanym na biało i konglomerat żarówek że wiszących nad sofą. 

Jednak nic nie jest w stanie przebić piękna jakie płynie z trasów i patio. Zieleń.  Zresztą oceńcie sami :)





 



  




 Od połączonego salonu i kuchni na parterze prowadzi kilkoro drzwi tarasowe się duży taras   z  pergolą, wysadzane zieleni.


 





  


                                                                                                                          

                                                                                                          zdjęcia: Elle Decoration.se

sobota, 23 kwietnia 2016

Naturalnie proste dodatki i detale

 
 
 
 
 
 
 
 
 
"Ja to się cieszę byle czym" śpiewał Pan. I ja też od rana  jestem radosna ponieważ  pogoda jak nic zapowiadała popołudniowy wyjazd i spacer nad morzem. Słońce "łypie" znad jeszcze lekko upstrzonego chmurami sklepienia jakie lada moment pozostanie jedynie... lazurowe:) I z tą nadzieją zostaję. Sama myśl - morze - już mnie nakręca do działania.  Nic tak dobrze nie inspiruje jak szum fal, widok brzegu czy wiatr, gdy gra sobie na wszystkim i ze wszystkiego wzdłuż brzegu morza. I stąd też kilka fantastycznych moim zdaniem wnętrz domu. Jestem zauroczona doborem detali. Drewniane meble wyglądają w tym aranżu bosko...  Piękno zainspirowane kolorami natury.  Natomiast łączenie ich z drewnem daje wprost oszałamiający wygląd.  Zresztą zobaczcie sami.  Zapraszamy.

                                                                                                                                       Enjoy ! 













                                                                                        

                                                      //1. & 4. zdjęcia Helena Blom

                                                         2, 5, 6, 8, stylizacja Marie Olsson Nylander

                                                           7. ZdjęciaYvonne Wilhelmsen
                                                            via : Line Kay aka Vintagepigen

czwartek, 7 kwietnia 2016

Dom niebanalny to neorustykalny

 
 
 
 
 
 
 
W blogu wracamy do naszego tour po letnich wnętrzach rezydencjach. : skandynawskich, rustykalnych, francuskich i tzw. wiejskich wnętrzach. Dziś zapraszamy na wycieczkę do letniego letnim domu Isis-Colombe Combreas, redaktor Milk Magazine i jej rodziny. Bagatelka, dom znajduje się na małej wysepce Rhe. Zachwyca niewybredny rustykalny urok wnętrz w domu promieniującego  świeżością nostalgii beztroskiego obcowania z naturą. Jak wiecie, uwielbiam stonowane kolory, wyważone odcienie we wnętrzach. W tym domu ich nie brakuje w uzupełnieniu z drewnianymi, naturalnymi meblami i dodatkami z pchlego targu, dom jawi się bajecznie. 
 
 
 
 
 
 










 
                                                                                                                zdjęcia :My Paradisi
 
 
 

wtorek, 5 kwietnia 2016

Industrializm po duńsku










Trzeba być dość pomysłowym, żeby z kanistra na benzynę zrobić barek zachowując jednocześnie elegancje wnętrza w stylu industrialnym. Automat z lat czterdziestych ubiegłego stulecia świetnie prezentuje się jako dekoracja w jednym z pokoi a ściany w kuchni zdobią jedynie, a może właśnie aż - cegły ! O to ostatnie nie jest łatwo w takich domach jak prezentowany dziś w blogu. Ten duński dom robi wrażenie a ilekroć zaglądamy do takich właśnie wnętrz, tylekroć wzdychamy i podziwiamy i zastanawiamy się nad aspektem własnej odwagi i  możliwości. Póki co, mam kilka elementów w stylu industrialnym jak choćby stary bulaj w roli szafki łazienkowej albo okno ze statku służące jako barek na piętrze. Na więcej na razie mnie nie stać... emocjonalnie.  Miłego dnia życzymy i zapraszamy do duńskiego domu z 1932 roku :)






















                                                                                                           zdjęcia :  boligliv.dk