SKLEP SCANDICONCEPT

czwartek, 28 lipca 2016

Naturalnie proste dodatki i detale

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
"Ja to się cieszę byle czym" śpiewał Pan.  I ja też od rana  jestem radosna ponieważ  pogoda jak nic zapowiadała popołudniowy wyjazd i spacer nad morzem. Słońce "łypie" znad jeszcze lekko upstrzonego chmurami sklepienia jakie lada moment pozostanie jedynie... lazurowe:) I z tą nadzieją zostaję.  Sama myśl - morze - już mnie nakręca do działania.  Nic tak dobrze nie inspiruje jak szum fal, widok brzegu czy wiatr, gdy gra sobie na wszystkim i ze wszystkiego wzdłuż brzegu morza. I stąd też kilka fantastycznych moim zdaniem wnętrz domu. Jestem zauroczona doborem detali. Drewniane meble wyglądają w tym aranżu bosko...  Piękno zainspirowane kolorami natury.  Natomiast łączenie ich z drewnem daje wprost oszałamiający wygląd.  Zresztą zobaczcie sami.  Zapraszamy.

                                                                                                                                            Enjoy ! 












                                                                                           
                                                                                      //1. & 4. zdjęcia Helena Blom

                                                         2, 5, 6, 8, stylizacja Marie Olsson Nylander

                                                           7. ZdjęciaYvonne Wilhelmsen
                                                            via : Line Kay aka Vintagepigen

środa, 27 lipca 2016

Letnia wyprzedaż

Kolor bękitu i podziw z zachwytu...










Piach, las, trakt nadmorski i bryza - jakie to miłe... Czuję jeszcze to wszystko organoleptycznie,  bowiem wczorajszy, późny spacer nad morzem, gdzie  miękki piasek czy mokry brzeg są dla person  całkowicie mobilnych.  A ja? Spuchłam z wysiłku, zasapałam się brnąc w piachu z zakopanymi niemal stopami po kostki z tytanu, ale jestem:) Pełnia lata zatem możemy się choć przez kilka dni cieszyć się słońcem i ciepłem jakie jest.  Oczywiście w takich dniach sięgam po inne kolory, nie tylko ubrań :)  Przykładem tego „zjawiska” są zdjęcia w tonacji white, blue & wood`s.  Ileż w tym domu położonym w Południowej Afryce jest pięknych szczegółów.  To doskonały pomysł na dobre samopoczucie latem.
















                                                                                       zdjęcia. Warren-heath via Inside Out magazine       

poniedziałek, 25 lipca 2016

Pastel`s via Mim Design

 
 
 
 
 
 
 
Lubię pastele, niemniej w ograniczonej ilości i kolorystyce. Dziś wyłowiłam w sieci wnętrze, które wygląda miękko i delikatnie. Widać, że zachowano w nim umiar i ostrożność w dozowaniu pasteli.  Jak mówią znawcy tematu " Z pastelami trzeba być ostrożnym, aby znaleźć odpowiednią ilość neutralnych kolorów i oby efekt końcowy nie przypominał cukiereczka czy cukierni". Myślę, że w ofercie Mim jest idealna równowaga widoczna w tym projekcie mieszkaniowym. Pastele starannie wybrane i połączone z szarym kamienieniem i drewnianymi dodatkami i  podłogami.
 
 
 
 
 
 






 
 
 
 
 
 
 
 

piątek, 22 lipca 2016

Bielszy odcień bieli









Naszą kolejną słabością po za Skandynawią oczywiście, są piękne i malownicze greckie wysepki. Kultu i mirry tradycyjnej greckiej willi nic nie jest w stanie zastąpić. Symbiotyczna z miejscem gdzie została wybudowana. Spójna z  kolorystyką wody, plaży i gorącego słońca. Jasna, przyjazna i emanująca spokojem... W zasadzie połączenie bieli (i tu jest bazą) z kolorem błękitu czy niebieskim, działają na nasze zmysły i stan ducha bardzo kojąco. Do tego spokój, relaks i ciepłe morze, przyciągają jeszcze  intensywniej. Tam nie ma wielobarwnych parawanów, którymi ludzie odgradzają się od siebie tworząc tzw. autonomię :) Tam widoki są szerokie w perspektywie,  jasne, przejrzyste i  bardzo klarowne. Jest to jedna z wielu kosmopolitycznych greckich wysp pełnych przeźroczystego błękitu morza i cudnych białych domów jak ten właśnie :)










 






                                                                                      zdjęcia: jerome galland dla marie claire maison via.79Ideas.org

wtorek, 19 lipca 2016

37 metrów kwadratowych









W tym pięknym domu wybudowanym w 1904 roku  rzeczywiście można z miejsca poczuć się jak we własnym. Drzwi, sztukateria, kaflowy piec czy ościeżnice zostały odnowione z wielką starannością i smakiem.  Dzięki temu,  wnętrze mieszkania zachowało swój styl.   Jasne kolory w połączeniu z wysokimi oknami w głębokich niszach okiennych zapewnia ciepłą i przyjazną atmosferę.  Jak zjawiskowo i spektakularnie wyglądają poduchy na kanapie :) I te drzwi !!! Niepowtarzalne, oryginalne i ślicznie odrestaurowane.  Stonowane kolory, dobór mebli, tkanin i dodatków sprawiają, że mogłabym, zamieszkać w tym domu bez namysłu !  Inspiruje każdy detal, dekoracja, element,  a całość,  w ślicznej stylizacji i aranżacji.  Wszystko to mieści się zaledwie na powierzchni 37 metrów kwadratowych... Ach, Ci Skandynawowie ;)

















                                                                                                                  zdjęcia : Jonas Berg