SKLEP SCANDICONCEPT

wtorek, 28 lutego 2012

Małe a przestronne


Twarze po porannej wędrówce do biura mamy mokre od mżawki a powietrze jest geste niczym mgła w Londynie.  Na przekór szaro-burej aurze dzień zaczynamy od gorącej kawy z Oslo przy uśmiechniętym bukiecie tulipanów na stole. Zresztą i Wam również ten energetyzujący kolor może się spodoba? Ja już mam w torebce kilka  drobiazgów w żółtej barwie, a marynarkę w kolorze limonki :)  Nich symbolizują wiosnę !!!
Tak na Dzień dobry zabieramy Was do pięknego miejsca trzymającego stan umysłu w w tzw. keep it simple :) Mała przestrzeń bo to zaledwie 50 metrów kwadratowych, ale z jakim przestronnym wnętrzem i wyglądem... Dom w centrum Mediolanu utrzymany w konwencji bieli, z  wysokim sufitem z belkami  i stropem rodem z ubiegłego stulecia. Szafy schowane w ściany. Taka bajka współczesnego designu. Posadzki są betonowe, a drewniane dodatki są po prostu Boskie :) Wszystko to sprawia że, dom jest dla mnie idealny.






  
                                                       zdjęcia : Max Zambelli

Perfekcjonizm zakaźnie twórczy

O bieli, czerni i szarej elegancji pisałyśmy już w blogu. Ale o tym że  jest to paleta dominujących kolorów w domu  twórcy i artysty jeszcze nie. Wszystko tam  jest tak perfekcyjnie doskonale, pod każdym kątem absolutnie równe i dokończone, że aż jest to nierzeczywiste, bo tak piękne :) Dziś natknęłam się na artykuł  z The New York Times`a.  Artykuł "Pefectionist Design" rzecz o ludziach którzy żyją ultra minimalistycznym życiem. Charakteryzują się tym, że kochają niemal puste przestrzenie lub są zwyczajnie uczuleni na "śmieci wizualnych obiektów" (nawiasem mówiąc My też!). Prawie puste mieszkanie w Nowym Jorku, pożyczone znajomemu artyście który urządził je w stylu perfekcyjnie twórczym.

 

 


 
 





Ten świat wydaje się być tak krystalicznie czysty, że aż nieprawdopodobne by mogło być takie  życie. W doborowym  towarzystwie królewskiej bieli z elegancją szarości  w tle, taki twórczy perfekcjonizm nas zwyczajnie zaraził :) "Podobają Nam się takie Pandemie" podsumowała widok wnętrz Karina i poszła układać książki w biblioteczce... Ciekawe po kim tak ma :))) Z drugiej strony zastanawiam się czy takie domy mają też  w Skandynawii...

                                              zdjęcia : New York Times via Bungalow

niedziela, 26 lutego 2012

Wokół stołu i nie tylko


Przedwiośnie z zza okna pachnie. Tak piękne było dziś. Primo, już ciepło. Secundo, pogodnie i słonecznie. Tertio, przede wszystkim domowo :)  Rodzinne i wyjątkowo, gdy czas nie gonił nikogo z nas a kuchnia tętniła życiem i zapachem ciasta. I stąd tez potrzeba przyjrzenia się kilku skandynawskim wnętrzom w świetle przedwiosennego słońca. Prawda że jest ono już inne ? Skandynawowie to domatorzy. Podobnie jak My:) dlatego tak ważna jest dla Nich jadalnia, często połączona z kuchnią i z dużym stołem wokół którego skupia się rodzinne życie. Meble w niej muszą być jak najbardziej funkcjonalne, o prostych lub organicznych liniach. Najbardziej cenione to te z miejscowego drewna i sklejki. We wnętrzach, które łączą tradycje z nowoczesnością pojawiają się również sprzęty nawiązujące do stylu gustawiańskiego. Konsole o wygiętych nogach czy charakterystyczne rzeźbione krzesła z ażurowymi oparciami. No i oczywiście kolor... we love it :)



 
....ech, kaganki vintage takie  nostalgiczne i piękne bo z Duszą,  są w naszym sklepie.




 zdjęcia : Skona Hem         

czwartek, 23 lutego 2012

Kobiece biuro

Jestem na etapie zmian w domowym biurze. Już kilka razy wnosiłam do niego różne dekoracyjne korekty, by stało się ono bardziej kobiece i jasne. I kiedy myślałam, że mam właśnie TO biuro, pracownię o jakim marzyłam, Karina podrzuciła mi pewne zdjęcie. W ten sposób okazało się...


... że mam sporo wątpliwości co do prostoty mojego przemeblowania. Dobrze chociaż, że łatwy okazał się sposób na osiągnięcie kobiecego wyglądu mojego domowego biura :) Kilka pudełek, klamerki, segregatory, druciana tablica na zapiski czy kartki, w pastelowych kolorach. I oczywiście sterty kolorowych katalogów i albumów z inspirującymi zdjęciami które kocham. Starą, używaną skrzynkę jako szafkę i pudło oczywiście mam. Obie z Kariną kochamy dusty stuff. Dawanie im "drugiego życia" to prawdziwa przyjemność.


 Ozdobne notebooki i notesy  mogą rzeczywiście na takiej powierzchni, stać  się jeszcze bardziej romantyczne i kobiece.



 

Do dopełnienia całości oczywiście niezbędne są kwiaty.


 

                                                      Voila! Kobiece biuro, co wy na to?


                                                           Miłego dnia !!!

                                                       zdjęcia :  Nina Holst

środa, 22 lutego 2012

Skandynawskie palarnie





















  

Jest takie stwierdzenie, że najlepszą kawę można kupić w krajach nordyckich, a spośród nich fin du fin jest ta z Oslo. A dokładnie ta palona w kawiarni Tim`a Wendelboe`a. I ją właśnie zamówiła Karina w prezencie dla mnie, największego kawosza. Kim jest Tim i skąd w Oslo najlepsze palarnie kawy na świecie? Otóż Tim Wendlboe to Mistrz Świata Baristów. W lipcu 2007 roku założył własny Bar Espresso w Grunerlokka w Oslo. Tam też importuje, pali i sprzedaje wysokiej jakości kawy. Jak dowiedziałyśmy się z artykułu w New York Times, Tim mawia że "różne kawy są do siebie uderzająco podobne. Przeciętne kawy są bardzo przeciętne. Ale wspaniałe kawy są po prostu epickie". Żadne wielka filozofia ani nawet nie poezja. Choć ta druga w smaku na pewno :)  Może to dziwne, ale w Coffee Tim stoją tylko trzy fotele, a ścisłej trzy miejsca siedzące. Wszyscy którzy przychodzą na kawę do Tima widzą jak się ją pali, parzy i podaje, wszystko przed ich oczami. Poniżej kilka zdjęć tej zaskakującej, malutkiej i genialnej kawiarni w Oslo w Norwegii, do której może uda nam się kiedyś dotrzeć.


 


To logo jest rozpoznawalne przez wszystkich baristów w świecie. Zarówno w Londynie, Rzymie czy Nowym Yorku znawcy kawy i nie tylko bezbłędnie wskażą na mapie Norwegię a tam Oslo z Tim Wendelboe Coffee.

                                                zdjęcia : New York Times

niedziela, 19 lutego 2012

Serce domu

Jasne, że to kuchnia :) Oczywiście może to też być salon, a dla kogoś innego weranda lub ogród zimowy. Nie przeczę. Jednak teraz, gdy za nami  kilka wspólnych, pracowitych dni to miejscem, ba , spoiwem wspólnych chwil jest i była celebra przygotowania i smakowań  dzieł z kuchennej palety potraw. Jakie są kuchnie? W moim życie było ich kilka. Pierwsza jest  okruszkiem w pamięci... Jest to wiejska kuchnia. Z piecem chlebowym, wodą przynoszoną z głębokiej studni i skrzętnie dozowanej. Wiadra były bardzo ciężkie :) Takie tam wspominki... Później były i otwarte na dom i zamknięte na dom. Była nawet wyspa kuchenna. Ale były też  kuchenki gazowe i płyty indukcyjne. Różne meble i różne dodatki. Kwintesencją łączącą wszystkie moje - nasze kuchnie jest  atmosfera. Ten  śmiech znad stołu lub fochy znad talerza z zupą pomidorową. Ale też oblizywanie palca z makutry pełnej ciasta. Czasem ...przypalone drożdżowe. Obecnie tak dużo jest treści, zdjęć czy wytwornych artykułów na temat zasad urządzania kuchni. Sposobów jej aranżu. Niemal jak spod lupy wyraziście wnurzają się wszystkie kontrasty aby współgrać w pełni. Pełno sprzętów i przedmiotów a tak mało w nich Ludzi... A może tylko Nam się tak wydaje ;)













                                                                   
                                                                zdjęcia : Flikr i timbrl

piątek, 17 lutego 2012

Zielona wyspa w domu

Okna są już opatrzone i bardzo pospolite w wyglądzie przez stojące na nich pelargonie. Staram się myśleć o innych rzeczach, czekając na wiosnę. Nie mam absolutnie żadnych aspiracji ogrodniczych nawet w domowym zaciszu... Ale  zielony kącik zawsze przynosi milsze skojarzenia. Na sam widok  robi się trochę jaśniej i cieplej. Kitka na blogu wcześniej o tym wspomniała, a my dołączamy się do tej małej tęsknoty. Wystarczą tylko proste i ładne zdjęcia zielonych roślin w cichym otoczeniu :)




Co sądzicie o pomyśle na obraz kory? Według Nas bardzo Północny, w 100% skandynawski. Jednak bardziej jako zimowa dekoracja, niż całoroczna ozdoba. 

           Miłego dnia !!!
                                                                                                   zdjęcia : Kika


czwartek, 16 lutego 2012

wtorek, 14 lutego 2012

Ta kawa się nadawa

Dzień taki, że czerwień wszystko przebija... Troszkę oczy męczy, a kaskada serc różnych jest już ponad mnie... A może tak filiżanka wybornej cafe w towarzystwie kogoś miłego? Samej siebie na przykład :)

                                                                               
                                                              Miłego dnia !!!                    




                                                                            zdjęcie : Patrsc Johansson

poniedziałek, 13 lutego 2012

Ale jazzzda

 Konia z rzędem temu kto nie siedział albo nie jeździł na rowerze. Bo rower jako jednoślad nawet zimą służy nam do jazdy. Niemożliwe?  A jednak tak, bo cykloergometr jedzie nawet gdy na zewnątrz jest -30 stopni Celsjusza :) Traci jednak urok jazda, gdy tak "kręcę" w miejscu, a na liczniku tylko "biją" kolejne kilometry.  Czyli rower jako pojazd to oczywiste. Moda na nie panuje od lat, a w Skandynawii to niemal sport narodowy :) Cykliści przemieszczają się bez najmniejszego problemu tysiącami kilometrów ścieżek rowerowych...  Zna to każdy kto choć raz był na Bornholmie. A zimą można rower też wykorzystać jako źródło Inspiracji do dekoracji wnętrz. My proponujemy kilka, odjazzzzdowych :)






zdjęcia : tumbr