SKLEP SCANDICONCEPT

piątek, 30 marca 2012

Tanie eksperymentowanie w domu

 Dziś chciałybyśmy zaproponować Wam mały eksperyment. Sprawdzałyśmy więc nie jest to pomysł w tzw. ciemno. Baza pozostaje bez zmian, a zmianie ulegają tylko np. poszewki na poduchy, kwiaty w wazonie czy serwetki na ławie. Na pierwszym zdjęciu widoczne jest to samo wnętrze, ale "ubrane" w inne kolorystycznie dodatki. Karina od lat hołduje starej skandynawskiej zasadzie "Im mniej tym więcej" co w praktyce oznacza,  że baza w domu jest stała (np.meble), natomiast częsta zmiana aranżacji i wyglądu wnętrza jest możliwa dzięki zmianie... samych dodatków. Bywa, że są to tylko kolory. Ja zaś, jako że pochodzę z czasów Pokolenia "Hybrydowego", podążam za nią i poniekąd "przystosowałam" się do właśnie prostego stylu życia. Winnam Wam jeszcze objaśnienie słowa "hybryda" w znaczeniu pokoleniowym. Otóż jest to nazwa przypisywana osobom które mają +40 i zostały wychowane tylko na książkach w przeciwieństwie do młodszej generacji:) Całkiem to sympatycznie brzmi jak istnieje zdrowy dystans do siebie. Ale wracam do zasad w dekorowaniu domu.


A tutaj zmiana na blue kolor. Naocznie widać co może barwa. Nie trzeba wielkich nakładów finansowych, gdy wyobraźnia jest bogata. Prawda:)









                                                                zdjęcia: Stylizimo


czwartek, 29 marca 2012

Kosze za grosze

Kosze z wikliny są tym rodzajem rzeczy, które zawsze się przydają i których nigdy nie jest zbyt wiele. Bez względu na rodzaj plecenia, kolor, czy kształt, ustawione na, czy obok siebie tworzą niesamowitą galerie.  Są tak praktyczne, że sposobów ich wykorzystania nie sposób wyliczyć. Porządkują zabawki dzieci, chowają pranie,  trzymają w ryzach niezbędne/zbędne drobiazgi. Bez wątpienia organizują życie. Nie ważne czy w domu czy poza nim, są tym dodatkiem, który zawsze  jest potrzebny. Mamy ciekawą ofertę w związku z wiosną.


                                                29.03 - 5.04.2012 roku

          Wiosenna Promocja koszy


 - 40 %

             House Doctor, Bloomingville  
           Madam Stoltz


         Polecamy  te nie-codzienne 
                     skandynawskie dekoracje użytkowe



   zdjęcia : Bloomingville



środa, 28 marca 2012

Stół ziołami przystrojony

Chociaż Rodzina jest jeszcze bardzo zapracowana to i tak coraz częściej podpytujemy siebie o Święta. Jeszcze nie wiem czy spędzimy je w domu czy może wyjedziemy na kilka dni. Mamy tutaj kilka pomysłów na Wielkanoc. Były już na naszym blogu świąteczne inspiracje, ale co tam:) Jest ich przecież tyle, że z przyjemnością można się przyjrzeć kolejnym i wybrać najlepsze, dorzucając garść własnych pomysłów przy okazji ich realizacji. A konkretnie przy dekorowania stołu. Bowiem Zielone u nas  jest podstawą a biel - bazą. Z drugiej strony, co byśmy nie powiedziały, drobiazgi tworzą nastrój. Ważny jest przecież każdy szczegół, który może przynieść uśmiech na twarzy każdego gościa siedzącego wokół stołu. Tak, mam na myśli piękne przygotowany stół. Tutaj jest miejsce na piękne ozdoby. Dostępne są również na naszych regałach. Zarówno nadające do do Wielkiejnocy ale nie tylko. Z ziołami, wiosennymi kwiatami w kolorze białym, lawendowym, żółtym czy różowym czy zielonym każdy wazon, misa czy taca będą wyglądać zjawiskowo. Elegancja gwarantowana. Są to niektóre z ważnych elementów, które po prostu kocham :)





Miły i kojący jest widok tak udekorowanego domu. tym razem. I obowiązkowo wizyta na malutkim bazarku gdzie można kupić świeże nowalijki  zaś kwiaty w pobliskiej  kwiaciarni . 

                                                            zdjęcia : Wohnidee 

wtorek, 27 marca 2012

Wiosna w stylu vintage ubrana w pastele

Myślę, że mam dla was  bardzo interesującą propozycję do spojrzenia na wiosnę przez pryzmat pastelowych kolorów. Nie jak w większości periodyków czy katalogów, soczyste, nasycone zielenie czy żółcie. Tylko stonowane i wytrawne pastele. Cała kompozycja dodatkowo pokreślona w naszej ulubionej stylistyce vintage. Witaj wiosno zatem po raz n-ty :) Harmonia kompozycji widoczna na zdjęciach została osiągnięta!!! Ponownie zwrócono uwagę na kontrast pomiędzy starymi  meblami  i świetnymi materiałami. Jak wolicie - tkaninami w palecie jasnych kolorów i barw. W każdym razie ta romantyczna podróż w 1700- lecie stała się  możliwa, dzięki takim właśnie klimatycznym kompozycjom. Rozwaga? Nie dziś. Dziewczyny, bądźcie romantyczne na wiosnę :) 
  






 



                                           zdjęcia :  "Leva & Bo" via: Radostina

sobota, 24 marca 2012

Biurko










 Ech, mieć swoje stylowe biurko tuz przy wielkim oknie z widokiem na horyzont... Nie jestem fanką dekoracyjnych żaglowców w na blacie, te mogą być rzeczywiście inspirujące w myśl porzekadła " Wiatr w żagle" czego życzę każdego dnia :)



                        
                           zdjęcia : skeppsholmen
                        

środa, 21 marca 2012

Mieszkanie w fabryce z Feminy



Na początek pracowitego dnia przejrzałam kilka  stron portalu  Femina . Nie piszę magazynu, żeby nie wprowadzić nikogo w błąd.  Powodem była ciekawość ponieważ spotkałam się z tą nazwą kilkakrotnie. Po jej wstępnym zaspokojeniu (ciekawości) niczym jak po lekkim pierwszym śniadaniu w postaci tostów stanu głodu porannego, zostawiam kilka zdjęć.Te dwa na dole to właśnie zdjęcia starej fabryki nabiału. Wcześniejsze natomiast duńskiego projektanta  Naja Lauf .


 




                                                                                          zdjęcia: Femina 

Szwedzki domek le








Dzis na fb wspomniałam, że nie jest ze mną źle ;), skoro i w  Skona Hem znajdują się ciekawe teksty i zdjęcia dotyczące patio, ogrodów i tarasów. Ba, jest o wiele więcej! Ten zjawiskowy letni szwedzki domek... Pisze też o nim Radostina. Moim zdaniem jedna z bardziej trendy blogerek jakie czytam. Jest na bieżąco ze wszystkimi nowinkami w designie i to nie tylko skandynawskim.




                
                                                            zdjęcia : Skona Hem

wtorek, 20 marca 2012

Patio czy taras

Gdzie to słońce? Niebo aż ciężkie od chmur. Dobrze, że wieje. Jest nadzieja na lepszą pogodę. Ponieważ  Karinę pochłonęły w pełni inne zajęcia więc pozostaję sama w naszym "ogrodzie". Mała reorganizacja zajęć. Na dalszy plan schodzi więc pomysł pięknego tarasu a może patio. Kilka innych projektów również... Niestety, życie samo weryfikuje moje całkiem ludzkie plany;) W takich sytuacjach ogarniam sprawy najważniejsze. Niemniej teraz zostawiam kilka pomysłów  "takiego" tarasu jaki sobie wymarzyłam... Może kiedyś? Kto wie.














                                        zdjęcia: Skona Hem, stylisimo

Wiosna, ach to Ty



I nadeszła wiosna. Spokojnie, bez nadęcia, bez fanfar i krzyków. Wiosna, czyli ten moment w którym budzi się do życia wszystko i wszyscy. W podwójnie przyjemny sposób odebrałam jej przyjście. Primo, czułam wewnętrzny spokój i takąż też radość. I secundo, miałam poczucie ulgi, że nie jestem zaprzęgnięta w pośpiech, jakiś dziwaczny bieg ku... lepszemu jutro. Z doświadczenia wiem, że na dłuższą metę i tak nikt nie daje rady więc po co miałabym powielać coś co znam :) Tej wiosny czeka mnie nowe wezwanie nad jakim już troszkę pracuję. Mam do zrobienia nasz taras... Skłamałabym twierdząc, że wiem co, gdzie czy kiedy należy posadzić czy posiać. Jakie rośliny są w synchronie z innymi. Przyznaję się otwarcie, że czytam o czymś bardzo przyjemnym, choć niekoniecznie do końca przeze mnie ogarnianym. Na regałach scandiconcept pojawią się zaraz nowe akcesoria do domu i ogrodu, patio czy tarasu. Cynkowe doniczki, emaliowane doniczki, kosze, ceramika. Miałam pomysł zakupu drewnianych skrzyń . W życiu!  Zaraz rozejdą się od wilgoci i innych czynników klimatycznych. Wiedza nabyta podczas eskapad do Danii przydaje się czasem. Wiosnę zatem przywitałam w przyjemnym mieszaniu różnymi gatunkami ziem czyli gleby. Kupione wcześniej w sklepie ogrodniczym rośliny szybko znajdą swoje nowe miejsce. Dobrze, że te które mam w domu, wdzięcznie rosną :) Pełna nadziei patrzę na kilka pomysłów poniżej. Wydają się być inspirujące...








                                               
                                                     zdjęcia: radostina, lamainsondang, tumbr

poniedziałek, 19 marca 2012

Lekko, miło i jasno czyli marynistyka w domu

Gdy czegoś mi brakuje to od razu wiem, że jest to brak widoku morza. O tej porze roku min. raz w tygodniu jestem nad jego brzegiem lub spaceruję w " bezludziu" po promenadzie, gdy wieje wiatr. Jednak kiedy mam chwile wolnego i mogę popłynąć łódką, wówczas świat zmienia swoje oblicze. Tak było w weekend.  Żywioły w postaci wiatru, wody i słońca napędzają mnie do działania i dodają sił. Nie zmieniam przy tej okazji swojego wnętrza w domu na stricte marynistyczne... Co to to nie :) Zresztą Karina ma bardzo podobnie. Niemniej dziś kilka propozycji dla fanów nie tylko frutti di mare.



 
Znawcy tematu twierdzą, że najważniejsze jest, żeby zwracać uwagę na szczegóły. Na przykład duża dekoracyjna kotwica. Jeśli dopisze Wam szczęście podczas nadmorskich spacerów możecie znaleźć prawdziwą;) Taka będzie wyglądać  jeszcze lepiej. Albo mały drewniany jacht ( osobiście nie lubię takich dekoracji) jest także bardzo charakterystycznym elementem. Na pewno tańsze rzeczy będą korale. Nie kupujcie tych prawdziwych!!! O zgrozo! Jak szybko giną Rafy Koralowe. Całą resztę w postaci  kamieni czy drewna  można znaleźć na plaży. Również muszle  na sznurku to świetny pomysł. 






 




                                                                            
                                                                zdjęcia : Period Living

 

środa, 14 marca 2012

Pisanki, czyli zrób to sama

Poprzednio na blogu pisałyśmy o drzewku leszczynowym. Idealna dekoracja związana z Duchem Wielkiejnocy w domu. Teraz kilka zdjęć jakie i nas zainspirowały do robienia tegorocznych pisanek. Troszkę zapomniana technika "decoupage" z użyciem taśm, wstążeczek i ozdób w różnej i pod różną postacią. Wszytskie są do kupienia w każdej najbliższej pasmanterii :) Kolor oczywiście dowolny. Nam w tym roku do gustu przypadły stonowane pastele... A że sama Tradycja robienia pisanek kojarzy nam się ze wspólnym spędzaniem czasu, więc tym samym zachęcamy do tego i Was. Miło jest wspólnie siąść z dzieciakami, czy koleżankami robiąc takie oszdoby. Do Świąt zostało przecież trochę czasu.


 




                                                     zdjęcia: Nina Holst