SKLEP SCANDICONCEPT

sobota, 30 marca 2013

Życzenia



Każde Święta mają swój Czar i niewysłowiony Urok jakiego nawet aura nie jest w stanie zmienić. Z kolei, zewsząd dobiegają Nas utyskiwania na to co przeszkadza. My natomiast tkwimy w radości doświadczania tego co jest, co jest. A jest więc i mamy, zaiste dużo. I szczęście i zdrowie i miłość i Rodzinę i prace i przyjaciół i... Lista jest długa więc aby nie zabieramy drogocennego Czasu. Gdy już po złożeniu sobie życzeń w niedzielny poranek siądziemy do stołu, to mamy marzenie żeby wyglądał podobnie jak ten poniżej. Prosto, jasno, miło i serdecznie :)








                                                                            zdjęcia: Lina



 



środa, 27 marca 2013

Uroczy dom









  
My zaś, pozostając wierne naszej podróży po skandynawskich  krajach i wielkanocnych obyczajach tam panujących "jesteśmy" właśnie w Norwegii. W świecie ciągle żywy jest mit, że wraz z nadejściem Wielkanocy Norwegowie masowo opuszczają miasta i całymi rodzinami wyruszają w góry, by na świeżym powietrzu uprawiać wszelkie rodzaje sportów zimowych. Jak w każdym stereotypie jest w tym trochę prawdy, jednak w ostatnich latach sposób spędzania świąt w Norwegii powoli się zmienia. A jak to wygląda zainteresowanych odsyłam do Norwegofil.pl












                                                                  zdjęcia : Kilkk

wtorek, 26 marca 2013

Glad Pask!


 
Co kraj to obyczaj :) Zatem kontynuując "podróż" po Skandynawii dziś jesteśmy w Szwecji. Zwyczajem od wieków kultywowanym w okresie świąt wielkanocnych w Szwecji, są wizyty składane w domach przez małe "czarownice". Liczą one sobie od 5 do 11 lat, noszą chustki na głowach, długie suknie, a na buziach mają wymalowane piegi. "Czarownice" grzecznie stukają do drzwi. Gdy się im otworzy recytują chóralnie "Glad Pask!"  czyli - Wesołej Wielkanocy ! Trzeba odpowiedzieć tym samym, a do podsuniętego koszyka wrzucić słodycze lub drobne pieniądze. Różne terminy, w jakich każdego roku przypada Wielkanoc, wielkość kraju, jego klimatyczne zróżnicowanie powodują, że trudno właściwie powiedzieć, jak się obchodzi te święta w Szwecji. Gdy np. na południu bywa już ciepło i zielono na północnym wschodzie leży jeszcze śnieg. W środkowej Szwecji grabi się ogródki przydomowe, a na północy kursują wyciągi narciarskie. Wspólne pozostają jednak obyczaje kulinarne. W Wielki Piątek, który jest w Szwecji najważniejszym dniem okresu Wielkanocy, dniem wolnym od pracy, je się głównie potrawy z łososia. Dawniej składały się na nią solone i suszone sztokfisze, śledzie i najwyżej suszone łososiowe grzbiety. Dzisiaj na wielkanocnych stołach coraz częściej pojawia się w Szwecji pieczona jagnięcina - obyczaj importowany w ostatnich dziesięcioleciach z południa kontynentu. Podobnie jak cała Europa również Szwecja zajada się w czasie Wielkanocy jajami. Na południu kraju w wielu miejscach przetrwał zwyczaj barwienia jajek. Nie znają go na północy, bo tam, gdy wielkanocne święta przypadały wcześniej, gdy kury jeszcze się nie niosły, świeże jajka pojawiały się dopiero koło Zielonych Świątek.   Wielkanocne szwedzkie stoły upiększają pęki brzozowych gałązek ozdobione barwionym na różne kolory pierzem. Kupowane na targach, w kwiaciarniach, sklepach spożywczych i w centrach handlowych, wstawione do wody puszczają na Wielkanoc pierwsze zielone listki. 





 



                                        zdjęcia: Malin, Ikeablog, Ideas79, Pinterest, Tumbrl














poniedziałek, 25 marca 2013

Wielkanoc w Danii


Dla niewielu Duńczyków Wielkanoc zachowała swój pierwotny, religijny sens. Większość kojarzy z tym świętem przede wszystkim wiosnę, żonkile, przystrojone gałązki, kurczaczki, króliczki i baranki oraz oczywiście czekoladowe jajka. Kupują też cebulki tulipanów, żonkili, hiacyntów, krokusów i pierwiosnków i co roku obiecują sobie, że posadzą je w ogrodzie, ale rzadko tak się dzieje. Powód jest jasny, a w tym roku szczególnie:) Dlaczego odnoszę sie do Danii. Co kraj to obyczaj więc dziś "gościmy" właśnie tam. Z ogrodu biorą natomiast gałązki, dzięki czemu u wielu Duńczyków wiosna wita w domach, dużo wcześniej niż w całej przyrodzie. Gałązki te przystrajane są specjalnymi ozdobami wielkanocnymi, gromadzonymi przez lata. Bywa, że są one ładniejsze i bardziej interesujące niż ozdoby, których używa się podczas świąt Bożego Narodzenia. Większość dzieci dobrze wie, że jajka pochodzą od kury. Ale skąd się biorą kolorowe jajka? To pytanie od dawna jest dla dzieci zagadką, podobnie jak postać Mikołaja. Rodzice zawsze starali się unikać udzielania prawdziwej odpowiedzi, żeby zachować żywotność tajemnicy Świąt. Od XVI wieku powstało wiele wyjaśnień tej bardzo ważnej kwestii: skąd biorą się jajka wielkanocne?
Oto niektóre z nich: są to jajka kukułki, lisa, bociana, koguta – lub królika. Zwyciężyła wersja, że królika. Ale w Danii królik wielkanocny to zając. Nie będziemy zagłębiać się w meandry świątecznych potraw duńskiej kuchni. Zostawiamy kilka Inspiracji świątecznych dekoracji. Życzymy miłego dnia !!!!




 





 


                                                 zdjecia: Nina Hosrt, Joanna Flyckr, Ikeablog, Pinterest, tumbrl,Vintage

sobota, 23 marca 2013

Inspiracje dnia

  
                 Miłego oglądania i podziwiania Wam życzymy.



                                                                                          zdjęcia : Peter Kragballe viaBolig Magasinet

czwartek, 21 marca 2013

Nutka shabby chic i dotyk romantyzmu w Sztokholmie



W naszym tour po skandynawskich wnętrzach mieszkań, dziś padł wybór na Sztokholm. Jest tam wybudowany w 1920 budynek, a w nim skromny apartament. Ze względu na upływ czasu, zmieniające się trendy i idącą za tym zmianę generacji, wnętrze zostało niedawno zmienione. Zaskakuje nietypowy mix stylów. Zaskakuje w bardzo pozytywnym znaczeniu. Dominuje nowoczesny wystrój w szlachetnym łączeniu "dotyku shabby chic  i nutką romantyzmu. Naszą uwagę zwróciła duża ilość nadruków na ścianie, poduchach czy literach. Główne kolory to biel i beż z dodatkami kawy i szarości. I właśnie jasna kolorystyka sprawia, że jest więcej miejsca. Wizualnie oczywiście :) Przestrzeń jest szersza i lżejsza w oglądzie. W salonie znajduje się "chłodny wall", ściana. Ale największą niespodzianką dla nas jest  sypialnia z jej ścianami ze skrzyń do wina i zasłony  oczywiście z...  nadrukiem. W kuchni można zobaczyć meble shabby chic z jednej strony zaś w drugiej new modern szafki. I klasycznie urocze naturalne drewniane podłogi. Stare skrzypce na ścianie dodają właśnie owej nutki  romantyzmu do przestrzeni. Mieszkanie jest naprawdę uroczy i przestronne!















                                                                                                  zdjęcia: stadshem.se                

wtorek, 19 marca 2013

Wielkanocne pisnaki i inne niespodzianki



Wieczorem przeglądałam kolejną odsłonę /wydanie Skona Hem. I oczywiście na pulpicie mojego komputera "wylądowały" zdjęcia Malin. "Ta fotograf, stylistka i blogerka jest na stale związana ze Skoną Hem", pomyślałam, tym bardziej, że kilka dni wcześniej w czasopiśmie były zamieszone jej inne, wielkanocne Inspiracje. Pisanki!!! Proste, cudowne, niebanalne ale zwyczajnie do zrobienia. Jedyne i niepowtarzalne w swojej oryginalności i uroku. Te z motywem wzoru wykonanego z masking tape oraz te czarno-białe typowo skandynawskie, otwierane z niespodzianką we wnętrzu. Kwiaty żółte bowiem nie wyobrażam sobie wyglądu świątecznego stołu bez owego kwiecia. Jasne, że nic białego nie przebije, ale zważywszy na istotę koloru obrusu ( biały) w tym roku na naszym świątecznym stole będą królować żonkile, naryczy i tulipany z żółtymi kielichami i zielonymi listkami. Oj, ta wczesna, wiosenna zieleń, niemal seledyn... Nic tak nie daje energii jak fresh w kolorze i doborze. :)))

                                                       Miłego dnia życzmy. Siła w myśli drzemie !!!














                                                  
                                                                      zdjęcia: Malin via Skona hem

poniedziałek, 18 marca 2013

Romantycznie też praktycznie jak to w Skandynawii



Pomysł na dom w stylu shabby chic, gdzie wszystko jest "dopieszczone" i starannie ułożone. Białe wnętrza, białe dodatki, jasna podłoga z sosny. Biel "przełamana" stosownymi kolorami. Te piękne zabytkowe meble są po renowacji i gdy patrze na nie widzę elegancję i przytulność tego miejsca. Często widzę wnętrza w jakich prócz mebli nie ma nic. Jak tam żyć, pytam siebie. A tu ? Proszę  jest umiar we wszystkim bez wyjątku, ale nie ma ascezy. Jest nawet nutka kobiecej kokieterii w postaci np kwiatków na tkaninach, koronek, stosownie dobranej pościeli w sypialni itp.:) Styl shabby chic, jak czytam ma wiele zwolenniczek i jego propagatorek w Polsce. A kuchnia? Raj dla miłośniczek komód, szafek, półek na talerze, witrynek a przede wszystkim bardzo kompletnie dobranych dodatków. Gałki, klameczki, stół, krzesła, poduchy, pledy, kosze z wikliny i "druciaki"... Zapraszamy do sklepu gdzie mamy na półkach mnóstwo cudnych rzeczy przydatnych przez cały rok. Nie wyobrażam już sobie życia bez drucianych koszy w kuchni czy na tarasie, lampionów czy różnych lamp jakie są również elementem dekoracji. Kosze z wikliny pomagają mi w porządkowaniu całego codziennego rozgardiaszu. A gdy myślicie, że w domu mam jak na zdjęciach -  hmm, jest kilka wspólnych elementów. I u mnie rzeczy leżą w różnych miejscach! Mój dom żyje wraz z moją Rodziną i nie wyobrażam sobie bycia w roli sprzątającej przez 8 godzin dziennie :) Miłego życzę.











                                                                                 zdjęcia: Bolig Plus