SKLEP SCANDICONCEPT

sobota, 28 lutego 2015

Don`t give up

 



Luty był dla Nas szczególnie długim miesiącem choć kalendarzowo ma tylko 28 dni. Przez te 4 tygodnie przeżyłam 2 poważne zabiegi ( dobrze, operacje) w efekcie których moje zdrowie jest w bardzo dobrej kondycji :) Stąd właśnie dziś myślałam sobie o czasie...  








8 lat temu  zostałam błędnie zdiagnozowana przez lekarzy i w efekcie błędu,  amputowano mi nogi. Paradoks życia. Coś tracisz, żeby zyskać móc coś, jeśli tylko dasz sobie szansę. To był pomysł Kariny, nie mój :) Sklep ScandiConcept. Wcześniejsza profesja, czyli dziennikarstwo to już nie moja bajka. Choć czasem... Ze względu na to, że zwyczajnie chodzę w protezach, to też i chodzę wolniej i żyję wolnej. A ta "robota" wymaga olbrzymiej kondycji. Piszę o tym właśnie dziś ponieważ osiem lata temu nic nie miało dla mnie sensu i znaczenia. Nie wiedziałam co mam robić ani jak żyć. Wszystko było nieznane z perspektywy wózka inwalidzkiego. Powoli zmieniałam w sobie świadomość, że już nigdy nie będę samodzielną osobą. Już nigdy nie zrobię tysięcy rzeczy jakie robiłam. Zliczałam te "już nigdy" i popadałam w coraz z większe przygnębienie. Gdy byłam totalnie zdołowana dzięki Kochanym ludziom, którzy nigdy we mnie nie zwątpili (Rodzina i przyjaciele, ale również dziewczyny z którymi nie widziałam się od lat) stał się cud ! Z dnia na dzień zaczęłam nabierać pogody ducha, ciężko pracując nad sobą. Kupiłam protezy i zaczęłam chodzić. Po prawie 1,5 roku wstałam z wózka! Największym jednak moim sukcesem była i jest mozolna, ale warta wysiłku praca nad sobą. Praca nad zmianą postrzegania świata , ludzi, siebie... Weryfikowanie podglądów jakie zwyczajnie ewoluują czy codzienne pokonywanie barier jakich w Polsce nie brakuje. Ponieważ wyjeżdżaliśmy z Rodziną w różne obszary Skandynawii, okiem dziennikarki spoglądałam na olbrzymi szacunek i troskę jaką tam darzy się osoby niepełnosprawne. To kolejny argument do powstania Scandiconcept. Pisze o tym również dlatego, żebyście czytając te słowa wiedzieli, że niezależnie od tego co się może zdarzyć i przydarzyć każdemu z nas przecież, życie idzie nadal do przodu i mimo wszystko warto wrócić w jego nurt... Jeśli są przy Was osoby niepełnosprawne, czasem wystarczy pomysł na założenie bloga, nawiązanie kontaktu, wyjście z domu i podjęcie walki o siebie. Bywa piekielnie trudno, ale czy wcześniej będąc całkiem zdrowa i sprawna nie miałam podobnych odczuć ? I kto z Was nie miewa takich dni ? Najważniejsza jest pogoda ducha. Nie zawsze przecież świeci słońce! Choć to z kwiatów na zdjęciu jest dla Was :)



Odcień bieli



 




                                                                                                       zdjęcia: Pinterest

poniedziałek, 23 lutego 2015

W domu








                                                                                                                               zdjęcia. bolig

niedziela, 22 lutego 2015

Atrakcyjne zakupy







                                                  W Scandiconcept trwa(ła) Promocja. Dziękujemy za udział  wielbicielom dobrego skandynawskiego designu * Jest szansa do południa w poniedziałek....




http://www.scandiconcept.pl/Kuchnia-Jadalnia/1/35/

Harmonia czystej formy i koloru










Rano  "zajrzałyśmy" do pewno białego domu w Szwecji. Biel królowa kolorów. Pozwala nam w naturalny sposób przeżywać i zachwycać się aranżacjami, wystrojem, pomysłami czy inspiracjami. Wnętrza salonu, kuchni, jadalni, sypialni czy łazienki prezentują się bajkowo. Aż pojawia się chęć, żeby "pobyć" choć chwilę w takim domu. Biel z jej odcieniami  jest zachęcająca i czystą formą, sama prostota. Ten bazowy koloryt, podtrzymany zresztą meblami z drewna czy jutowymi dywanikami i narzutami w kwiaty, może zachwycić. Nic nie przynosi nam takiego ukojenia i relaksu jak właśnie jasne, przestronne miejsce z wyczuciem dobranymi dodatkami. Takiego wnętrza nie zdominuje czasowa moda na określany styl, model czy kolor. Takie miejsce już jest i mamy wrażenie, że ludzie którzy tam mieszkają doskonalone czują tę harmonię i czystość bieli. A my klasycznie za nią zwyczajnie podążamy. 

                                                                                                         Zapraszamy z życzeniami dobrego Dnia !!! 











                                                                                                                   zdjęcia. Bolaget










Wdzięk ponadczasowy...

 
 
 
 
 
 
 
Są takie zdjęcia,  gdy niezależnie od natężenia przeżyć czy intensywności dnia, nie możemy obok nich "przejść" spokojnie. Nie możemy zostawić ich dla siebie, bez podzielenia się z Wami takimi "perełkami". Właśnie wyłączałam komputer, gdy w poczcie mailowej zobaczyłam wiadomość. Koleżanka przesłała mi kilka fotografii Frances Janisch . Kompletnie oniemiałam z wrażenia, z zachwytu, z uroku i prostoty ich treści. Stare, ręcznie robione serwetki. Kunszt pracy ludzkich rąk. Cudowne, szykowne i takie kobiece. Powab i wdzięk ponadczasowy. 












 





                                                                                            zdjęcia : Pinterest

wtorek, 17 lutego 2015

Dom industrialny i niebanalny w Amsterdamie








Ale zaszalałyśmy. Dwa posty jednego dnia... Chyba nadrabiamy, ale kiedy zobaczycie. Właśnie... Ten dom był prezentowany w wielu blogach dużo wcześniej. Same miałyśmy okazję przedstawić te niebanalne wnętrza ale w innej aurze. Zatęskniłyśmy więc za zielenią i proszę :) Ten dom w obszarze Jordaan projektanta wnętrz Marius`a Haverkampa i jego żony Emily Szary jest na pewno jednym z naszych ulubionych. Jesteśmy absolutnymi zwolenniczkami i piewcami domów z dotykiem tzw. przemysłowego klimatu i wystroju.
Przyjazny dla dzieci dom z ogromną kuchnią i z posadzkami z betonu i piękny ceglany mur. I te pokoje usytuowane wokół małego dziedzińca ze szkła i stali. To jest to coś co naprawdę przyciąga i nie pozwala przejść obojętnie obok takiego spectrum (widmo optyczne)














                                                                                                        www.louisedesrosiers.fr     

Miraż bieli z antykami i Sztuką

 
 
 
 
 
 
 
Jak pięknie jest, gdy białe ściany i podłogi są  tak jasne na zdjęciach. Jesteśmy wielkimi fankami bieli,  co widać po postach w blogu  jak i w moim domu. Biel sama w sobie jest monotonna i sprawia wrażenie sterylności. Osobiście  "przełamuję" ten kolor ciemniejszymi kolorami i zabytkowymi meblami.  Brązowymi,  tak jak w tym mieszkaniu ze Stadshem. W ten sposób każde wnętrze jest postrzegane jako cieplejsze,  dostojniejsze i chociaż nie jest idealnie czyste i nie tak kliniczne, nie mam ochoty często wychodzić z  domu. A kiedy w jego wnętrzu, rozkwitają w swej skromności wyglądu antyki, stare meble, obrazy czy inne postaci sztuki, choćby sztukaterie i miękkie dywany... już po mnie. Jestem jak zaczarowana. Karina zresztą też,  chociaż nie mówi o tym głośno :) Jak Wam się podoba taki anturaż ?
 
 
 
 
 
 










 

poniedziałek, 9 lutego 2015

Dom doskonały

 
 
 
 
 
 
 
Dzień rozpoczęłam spacerem po świeżym powietrzu.  Kończę go niemal podobnie, z tym, że ów spacer, to  wirtualny spacer :)  Znalazłam się w zaśnieżonej Norwegii przed  pięknym domem. Jeszcze 20 lat temu stał opustoszały. Nikt w nim nie mieszkał. Ot, taki dom na odludziu. Dopiero, gdy kupił go jego obecny właściciel, John Guy dom ożył. Zaczął tętnić życiem. Jak to zrobił? Te ciemne pomieszczenia z niskimi sufitami zostały otwarte.  Kilka ścian działowych musiało zostać zburzonych bądź przesuniętych.  Podobnie jak otwarta na całość  jest antresola nad salonem. Dzięki temu zabiegowi, odnosi się wrażenie, że dom jest większy i obszerniejszy. Niewątpienie belki stropowe , wyłożone panelami malowane ściany i recyklingu podłóg wnoszą ten wspaniały klimat do wnętrza, co jest wyczuwalne nawet, gdy patrzę na zdjęcia.  A przy samym wejściu do kuchni możecie zobaczyć  drewno ze starej francuskiej stodoły. Tworzy to swoistą atmosferę. Paleta miękkich szarości podkreśla uczucie ciepła. Dużo brązu we wnętrzu tworzy miększe cienie. "Sufit i ściany są w tym samym odcieniu", mówi John Guy. I kontynuuje, "Chciałem stworzyć dom, doskonały. Dom, w którym każdy może się rozwijać, gdzie dzieci będą mogły przyjeżdżać i w końcu po to, żeby móc się odprężyć. Czy John`nemu Guy `owi się to udało? Zobaczcie sami. 
 
 
 
 
 
 






 
                                                                                                 zdjęcia:  interiormagasinet

wtorek, 3 lutego 2015

Norweski dom w kolorze bieli, mahoniu i habru...

 
 
 
 
 
 
 
A co dziś w blogu... "Byłam" na krótkiej wyprawie w Norwegii gdzie zobaczyłam taki  oto wooden house. Właściciele w zgodzie z  norweską tradycją  chcieli domek drewniany. Jego wybudowanie kosztowało dużo wysiłku, niemniej spełnili marzenie swojego życia. Wnętrze składa się z nowych i starych elementów, dekoracji i dodatków oraz tradycyjnego  stylu. Ten "sen o chacie" pojawił się piętnaście lat temu, był zatem się na liście życzeń do spełnienia. Eleganckie, szerokie i niebiesko malowane drzwi z korytarza do kuchni robią nieziemskie wrażenie. Drewniane podłogi, ściany czy sufity aż zapierają dech. Mahoń odcienia belek czy mebli w kontraście do białych okiennic i dodatków jest cudowny i tworzy ciepłą atmosferę domu w jakim chce się być i żyć.  Dom znajduje się w Fla, w tzw. Szlakach Domków  i Wielkiej Wędrówki latem i zimą. Jak będziecie w okolicy może zajrzycie do wewnątrz? Uwielbiam historie budowy i tworzenia skandynawskich domów i wnętrz, tak jak ta w Norwegii. Dzięki zachowaniu starych belek podporowych, skosów czy drewnianych podłóg, wnętrze jawi się zjawiskowo. Jesteśmy pod jego absolutnym wrażeniem. Z tradycyjnej chatki norweskiej, po piętnastu latach powstał taki oto dom!














                                                                                                        zdjęcia. Interior Magazinet