SKLEP SCANDICONCEPT

czwartek, 4 sierpnia 2016

Dom w zieleni i bieli skąpany








Dziś zaglądamy do domu Elizabeth Heier, norweskiej projektantki wnętrz, stylistki i blogerki.  Przy okazji polecam "look"na taras i patio w jednym.  Wyjątkowo urocze jak sami zobaczycie :)  Projektanci niezależnie od dziedziny w której pracują, mają szczególnie głębokie poczucie stylu i estetyki. Zachwycałam się tym faktem niejednokrotnie w blogu. To artyści, stąd ich niepowtarzalny talent tworzenia harmonijnych kompozycji. I nie ważne czy mieszkanie jest malutkie jak "dom lalek"czy też duże jak pałac. Uwielbiam oglądać wnętrza takich domów.  Są wyjątkowo urocze i pełne ciekawych detali. To jasne i artystycznie urządzone mieszkania czy domy. Przez duże okna do wnętrza "wpada moc" naturalnego światła... a dzięki pomalowanym na biało ścianach "metraż" wydaje się być znacznie większym niż w rzeczywistości.  Pomocna uwaga i dla mnie, choć na brak przestrzeni życiowej nie narzekam. Jest to w pewnym sensie sztuczka dla wszystkich tych, którzy mieszkają w małych mieszkaniach. A co najważniejsze - stworzyć wrażenie większej przestrzeni.  A co Wy co o tym sądzicie?














 







                                                                                                                   zdjęcia> Elizabeth Heier

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Gdy szarość współgra z bielą...

 
 
 
 
 
 
 
Łagodność  kolorów jakie wymieniamy w tytule nie powinna dziwić.  Biel jest dla nas Królową Kolorów jak wiecie i tak nazywamy ją od lat. Szarość natomiast jest synonimem stonowanej i wyszukanej elegancji.  To kolor dostojny, szykowny i szlachetny. Miraż tych tworzy jedyną w swoim rodzaju gracje.  Jedyny taki miraż.  Elegancji tym kolorom dodają zieleń, odcienie szarości, stylowe i ponadczasowe  same w sobie. A jakie efekty może dać połączenie tych kolorów z dodatkiem drewna, zieleni i surowych ścian... Cóż, pisać nie będziemy. Zobaczcie sami. My jesteśmy absolutnie zauroczone :)
 
 
 
 




 
 
                                                                                                     zdjęcia : CARINA OLANDER