SKLEP SCANDICONCEPT

piątek, 20 stycznia 2012

Karen Blixen M


Niemożliwe, aby każdy  z nas choć raz nie słyszał o Karen Blixen. Odważna teza, niemniej moim zdaniem  prawdziwa. Dziś łatwiej i szybciej zobaczyć film, wystarczy go zwyczajnie ściągnąć z internetu lub kupić w księgarni albo (co wymaga już wysiłku) pójść do kina. I właśnie to ostatnie łączy z Karen Blixen najbardziej - książka w filmie. Mało kto pamięta, że była znakomitą duńska pisarką. Mało kto też kojarzy jej powieść "Pożegnanie z Afryką" z kultowym filmem o tym samym tytule z Meryl Streep i Robertem Redfordem której kanwą były jej afrykańskie przeżycia. W późniejszym okresie życia wróciła co prawda do umiłowanej Danii, ale Afryka do końca pozostała Miłością jej życia. "Czy Afryka zaśpiewa po mnie kiedyś pieśń"? zapytała Karen. Oj tak. Zaśpiewała :) Zwłaszcza, że uczyła afrykańskie dzieci w przez siebie założonej szkole, która istnieje po dziś dzień. A niebo nad wzgórzami jej afrykańskiego domu rozjaśnia się nadal jej ulubioną barwą czyli błękitem. Dzieci układają nową grę, którą nazywają Karen. A  orły, królewskie ptaki,  nadal wyglądają postaci znad gór Ngong. Zatem Afryka pamięta Karen...




Na pierwszym planie widoczny jest  designerski i  kształtny wazon o nazwie "Karen Blixen"... mam mieszane uczucia gdy patrzę na niego o wytwornej i pełnej tajemnic jak kobieta nazwie. 
Słodkie druciane krzesło, drewniane łyżeczki, sterta książek i drewniany blat stołu. Zdjęcie zrobione poprzez Johanne nawiązuje do klimatów Karen Blixen M - jak mawia autorka fotografii. 

Pół dnia zajęło mi szukanie informacji z życia duńskiej pisarki. Wertowałam kartki książek : "Pożegnanie z Afryką" i "Cienie na trawie". Jej życie i twórczość były bliskie moim zdaniem, temu jak żył i pracował Ryszard Kapuściński, polski reportażysta o światowym autorytecie i uznaniu. Nie zadziwiała  mnie nawet wypowiedź Hemingway`a, który podczas ceremonii przyznania mu Literackiej Nagrody Nobla powiedział " Jedyną osobą, która jest prawdziwym znawca Afryki jest Karen Blixen i ona powinna te nagrodę otrzymać".  Ale za to bardzo zdziwiły mnie zdjęcia skórzanych walizek, świeczników, ozdób i ozdóbek z etykietą  znanego w świecie marki Hermes pod nazwą i logo  Karen Blixen... Karina widząc mój zmieszanie powiedziała tylko "Wiesz Mamo, a może to jest kolejny sposób by przybliżyć ludziom świat literacki, autorów i tym samym ich dzieła? Czasy się zmieniają i naprawdę coraz ważniejsze jest opakowanie a nie sama treść...". Może. Może. Póki co poniżej jest kilka zdjęć z domu Karen w Danii i Afryce. I produkty o nazwie Karen Blixen. Dwa światy? Tak, i dwie epoki ...







   



 zdjęcia : Johanna, Kurt Rodolh, desing butic

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz