SKLEP SCANDICONCEPT

czwartek, 27 marca 2014

Życie




Witamy się chyląc nisko czoło z Wami, Kochani !!! Jesteśmy. I  bardzo Nas to cieszy zwłaszcza, że obie tęskniłyśmy za Wami i za waszymi Blogami >P






11 komentarzy:

  1. Bardzo sie ciesze, ze jestescie I trzymam kciuki!!!gorace pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana przepięknie napisane! cóż można dodać... love You! całą resztę napisałam w mailu..
    przepiękne to zdjęcie! trzymajcie się dziewuszki i nie dajcie się! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha:) Ja znam Was krótko, ale bardzo polubiłam Wasz blog i brakowało mi Waszych postów.. Bardzo się cieszę że jesteście i trzymam kciuki za rehabilitację! Zdrówka życzę i życzliwości Wszechświata!

    OdpowiedzUsuń
  4. sztuką i jedną wielką przygodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie napisane... masz całkowitą rację, że liczą się drobne gesty...rozmowa z drugą osobą, usmiech i życzliwość.
    Życzę Tobie i Twojej córce duuuuużo zdrowia, radości i miłości:)

    Pozdrawiam Cię mocno,
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki wpis z rana bardzo mnie poruszył. Przeżywajcie przygody i inspirujcie się sztuką i czerpcie z życia garściami. Ciepło pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się że jesteście, zawsze tylko czytam, oglądam, teraz spojrzałam inaczej. Bardzo się cieszę, bo trochę przygasła mi własna radość życia, z powodu choroby syna. On też czeka na „naprawę”, dlatego radość życia bijąca z tego wpisu udzieliła mi się, za to dziękuję, i po mojemu życzę jak najwięcej sił do życia i błogosławieństwa Bożego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny wpis. Dużo zdrówka dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam! Wiem, że w obliczu prawdziwych przeciwności losu człowiek zaczyna dostrzegać to, co naprawdę ważne. Przykre, że los was tak doświadcza, ale dzięki temu jesteście bardziej świadome niż większość z nas. A tego mogę pozazdrościć! Ja też przygotowuję się do operacji ginekologicznej. To moja trzecia w życiu ingerencja chirurgiczna. Wcześniej wycięto mi woreczek żółciowy i guza tarczycy. Teraz kolejna.Niby to nic w porównaniu z tymi poważnymi, ale zawsze może się coś nieprzewidzianego wydarzyć. Cieszę się więc, że już jesteście i wspieram na odległość.

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki, wracajcie do zdrowia :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lil, ja dopiero teraz przeczytałam... Nie widziałam Twoich lekkich inspiracji na fb i zaniepokoiłam się przez moment. Dobrze, że już dobrze:). Sił na rekonwalescencję dla Ciebie i Kariny i nadal takich cudnych inspiracji. Mam nadzieję, że do zobaczenia kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń