Krzesło Nordal to jeden z tych mebli, które od razu wprowadzają do wnętrza spokój i naturalną elegancję. Kiedy pierwszy raz je ustawiłam w jadalni, poczułam, że to dokładnie ten rodzaj prostoty, którego szukałam. Prosty mebel, bez zbędnych ozdobników, za to z pięknym drewnianym siedziskiem i oparciem, które od razu budują atmosferę przytulności. Lubię w nim to, że jest wygodne nawet podczas dłuższego siedzenia, a jego forma jest tak swobodna, że pasuje właściwie wszędzie. W kuchni wygląda lekko i naturalnie, w salonie staje się dodatkowym miejscem do rozmów, a w gabinecie daje mi poczucie stabilności i komfortu, kiedy pracuję. Zdarza mi się też przenieść je do sypialni, gdzie służy jako pomocnicze krzesło czy nocny stolik na lampkę i książkę. I wiecie co, tam również odnajduje się bez wysiłku. Cenię je za to, że nie zakłóca przestrzeni, tylko ją spaja. A drobny detal, jak zabezpieczone podkładki na nogach, sprawia, że mogę je przesuwać bez obaw o podłogę. To krzesło, które po prostu dobrze się ma w każdym wnętrzu i dobrze się z nim żyje.
Krzesło jest dostępne w sklepie Scandiconcept.pl






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz