SKLEP SCANDICONCEPT

piątek, 7 września 2012

Mój dom



 W nowym domu mieszkam od ...  ośmiu miesięcy i stale mam poczucie, że żyje na „walizkach”. Nie ważne, że są meble, nieważne, że powolutku nasze rzeczy mają swoje miejsce w domu. Dla mnie,  jest to tak dużo emocji, przeżyć i poszukiwań miejsc  na miejsce... Czego i właśnie tam ? I nagle okazuje się, że niestety nie o to mi chodzi w naszym domu. Rozterki !!! A kto ich niema??? Stąd mam poczucie bycia w drodze :) Jest to bardzo odkrywcze, miłe aczkolwiek czasem... Cóż, czasem jestem zwyczajnie znudzona szukaniem i znajdowaniem. A w parze z tym idzie zwyczajne rozczarowanie , że jest to nie dla mnie aczkolwiek - ktoś ma się z tym doskonale.  A za tym idzie w parze -  zmęczenia. Macie inaczej? Dziś szukając całkiem innych informacji zobaczyłam Gwiazdkę w tunelu... Światełeczko jakie warto dostrzec :) Bowiem, jestem pewna, że doskonale wiecie o co chodzi. Po prostu poszedł czas na mini zakupy! Brak większych zmian, tylko małe dodatki, aby dodać trochę ciepła i koloru na jesień.  Często mamy je tuż obok. Pod stopami, na plaży, w lesie ... od Babci :)


















                                                      zajęcia :  inthefunlane.com

1 komentarz:

  1. Jak sprowadziliśmy się do domu, w którym teraz mieszkamy, 10 lat temu, to długo nie czułam się u siebie. Prawdę powiedziawszy, może dopiero od 2 lat mam poczucie swojego miejsca na ziemi. Kiedy zmieniłam wiele wokół siebie, kiedy nawet stare babcine sprzęty nabrały "mojego" wyglądu. Ale to może dlatego, że trudno się adaptuję, choć to nie reguła, są miejsca, choć niczyje, które odbieram jako swoje :))) Ale to co innego niż własny dom.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń