SKLEP SCANDICONCEPT

sobota, 8 listopada 2014

Pięknie jest przy kominku...

 
 
 
 
 
 
 
Kominki górą :) Tak, przynajmniej w tych domach gdzie są i zapewne jak u Nas stają się Centrum Zimowego Ogniska. Sercem Domu zwłaszcza podczas jesiennych i zimowych wieczorów.  Dziś wnętrza skandynawskich domów, gdzie można rzeczywiście znaleźć miejsce na czas do refleksji, medytacji po to, żeby odzyskać równowagę wewnętrzną. Celowo wybrałam taki Klimat bowiem w pośpiechu życia Ludzie często zapominają o Czasie dla siebie. Tych kilku chwilach... Za oknem o tej porze już całkiem ciemno, a wewnątrz ciepło bijące z kominka, czy  zapalone świece i... czas który zatrzymał się właśnie dla Nas i dla Was :) 













                                                      zdjęcia : Pintertest

4 komentarze:

  1. Dla mnie kominek to nieporozumienie. Twierdzę to z całą odpowiedzialnością - moi rodzice mają kominek, taki zamykany drzwiczkami z szybą. Jego zakup to największe nieporozumienie przy remoncie domu.
    Dlaczego?
    Po pierwsze nie jest w stanie ogrzać całego domu - a taki był plan. Były wyliczenia, zapewnienia pana ze sklepu, że tak, że w zupełności wystarczy, że będzie ciepło jak w ucho.
    Nie było. W pierwszych miesiącach po przeprowadzce spałam w czapce, bo gdy rano trzeba było wyjść spod kołdry i rozpalić, to oddech zamarzał w powietrzu. Przy pierwszej możliwej okazji zainwestowaliśmy w porządny piec z termostatem.
    Po drugie, z kominkiem związany jest syf. Tak, brudzi się przy wkładaniu drewna, brudzi się przy wyjmowaniu popiołu. Brudzi się też sama szyba, której czyszczenie zabiera stanowczo za dużo czasu. No i wystarczy jedno przepalenie, żeby znowu była brudna.
    Po trzecie - trzeba targać drewno. Albo z podwórka, albo z piwnicy. Oczywiście starając się nie nasypać po drodze. No i to mało przyjemna robota. Wynoszenie popiołu z domu też.
    Aktualnie kominek jest używany może ze trzy razy w roku - w święta ( i to nie każde, bo nikt się nie pali do ubrudzenia białych rękawów) i ewentualnie w chłodne letnie dni, gdy wystarczy jedno palenie, żeby dom się znowu rozgrzał. Tak więc, gdy ktoś z nadzieją w głosie pyta, czy kominek to fajny pomysł (bo na zdjęciach wygląda tak romantycznie), zawsze odpowiadam, że tak - ale tylko gdy ma ktoś ma za dużo czasu i może koło niego skakać przez cały dzień (i noc).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj qlkowa :) Bardzo przykre doświadczenia Twoje, ba całej Rodziny z kominkiem i bardzo mi przykro z tego powodu. Miałyśmy więcej szczęścia bowiem nie liczyłyśmy na ogrzewanie kominkiem domu. Secundo, mamy tzw. kozę skandynawską co to mało brudzi (niemal wcale) a do tego świetnie ogrzewa dużą powierzchnię ... Sprawdzona wcześniej w domku przy plaży na Bornholmie gdzie jesienią jest i zimno i wietrznie. Ponieważ nasze doświadczenia w tej materii sa całkiem inne stąd - pięknie Nam być przy kominku. A Ciebie ściskamy i życzymy pogody duszka :) P.S. Drwa pod dostatkiem "przytargali" dobrzy ludzie stąd i nie ma z tego powodu bólu... Podziękowania jedynie w ich stronę :D

      Usuń
  2. Alternatywa ze świeczkami jest ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Anno :) Prawda ? Nam tez się bardzo spodobały zwłaszcza, że można sobie sprawić imitacje kominka i już ! Mamy na żądanie i nastrój i blask i serce do serca :)

      Usuń