SKLEP SCANDICONCEPT

czwartek, 16 lipca 2015

Dom idealny









W starym rybackim domu pod Kopenhagą pewna rodzina wyczarowała przytulny, wypełniony światłem Raj. Rzeczywiście, dom wybudowano w 1860 przez rybaków, a dzisiaj  stanowi niezwykle przytulne i niestandardowe miejsce z mansardowymi, spiralnie rzeźbionymi schodami i  z "mnóstwem nieregularnych, małych stopni i zakręconych narożników" jak mówi Pan Olofson właściciel domu. Młode małżeństwo kupiło ten dom w 2005 roku i natychmiast przy pomocy przyjaciół zabrało się do jego remontu. W domu ( choć wierzyć się teraz w to nie chce) było pierwotnie mnóstwo malutkich pokoików połączonych ze szklarnią i spiżarnią. A nad całością górował bardzo niski sufit. Remont zatem postępował powoli i etapami w ciągu kolejnych czterech lat. Magazyn został przekształcony w pokój gościnny, a szklarnia w długą, wąską jadalnię. Zostały również zburzone zewnętrzne ściany na parterze i dzięki temu można było "stworzyć" otwartą kuchnię i salon. Żeby jednak te pomieszczenia mogły być symbiotyczne w stosunku do siebie oraz dla domowników, meble zostały zrobione pod wymiar i na zamówienie. Odnowiony dom wydaje się być znacznie większym niż 1260 metrów kwadratowych jego powierzchni. Tam gdzie podłoga jest podłogą poniżej dzięki uchylnym świetlikom,  jest poniżej sufitem. Niski sufit w holu oraz jadalni dzięki przeszkleniom daje poczucie "wyższości". Można tutaj znaleźć sporo inspiracji zaczerpniętych z tradycji japońskich świątyń jak również rytmu tworzenia światła i ciemności czyli "przestrzeni w przestrzeni" jak to ujął znany Jonas Bierre-Poulsen. W piwnicach domu mieści się również podziemna winiarnia. Piwnica dzięki wbudowanej tam lampie świeci się, zalewając pokój atmosferycznym blaskiem. Zapraszam na wędrówkę po tym jakże nietuzinkowym duńskim domu. 









 









 




                                                                                              zdjęcia: Jonas Bierre-Polsen via dwell

1 komentarz:

  1. Nie wiem, czy zdecydowałabym się na mieszkanie w takim domu, gdzie nie ma kolorów. Wydaje się, jakby świecił, ale i jednocześnie dawał chłód. Z drugiej strony, można się poczuć jak w niebie, co też jest fajne.

    OdpowiedzUsuń