Przejdź do głównej zawartości

Detale bogate w historię i duszę czyli boho z TineK

 

 

 

 

 

Kolekcja składa się z elementów wyposażenia wnętrza, tkanin i mebli opartych na wzorach własnych TineK, a także unikalnych znalezisk z różnych podróży zagranicznych w szczególności do Wietnamu, Maroku i Indii. Kto był widzi od razu, że Inspiracje pochodzą włąsnie z tej części świata :) W odniesieniu do historii, kultury i tradycyjnego rzemiosła, Tine tworzy serię czystych i eleganckich stylów, które razem tworzą ponadczasowe kolekcje, w których koncentrują się kolory i materiały. Pasja do zakurzonych kolorów i surowców przebija się zarówno w kolekcjach mebli jak i domowych akcesoriów. źródło. TineK. "Jest to kontrast pomiędzy jasnymi i ciemnymi kolorami, które tworzą styl i atmosferę. Ciemniejsze odcienie, które często uzyskiwane są ze starych przedmiotów, mebli i dywanów z Dalekiego Wschodu. Kocham ręcznie wykonane detale, które są bogate w historię i duszę Ząb Czasu !!! " - mówi sama TineK Tine K Home to kolejna skandynawska rodzinna firma. Podziwia Skandynawów min. za to, ze umiejętnie łączą pasje zyciowe i biznesem czy właściwiej będzie stylem zycia rodzinnego.  Rodzina TineK jest cudowną, ciepłą familią gdzie nie brakuje czasu dla trójki małych urwisów, dzieci :) Co moga Państwo znaleźć, zobaczyć i po co kierować sie do TineK ? Jeśli jesteście Państwo wielbicielami natury i stylu życia w zgodzie z nią to ufam, że jest to propozycja idealna dla Was. W tym sezonie, kiedy boho ma się w designie i modzie bardzo fajnie, "meszanka życia bohemskiego, eleganckiej prostoty i życia botanicznego, zainspirowanego licznymi podróżami i naturą, Tine łączy kolory i tradycyjne rzemiosło z kolekcjami, które ze skromną skandynawską prostotą pasują tak ładnie w czasie projektowania trendów".

 


 

















                                                                                                                                        zdjęcia; TineK

Komentarze

  1. Też bardzo lubię ręcznie robione detale np takie poduszki są mega fajne, a widać wszędzie jest ładnie i czysto aż cieszy oko takie zdjęcie. Na prawdę super

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Skandynawskie dekorowanie, czyli kolejne Pomysły na Boże Narodzenie AD 2012

zdjęcia: bloomingville, House Doctor, Tine K, Walter&Co, Madam Stolmt, Ikea, Printerest, Ideas79. Emma

Dom nad morzem

Tenprosty, alepiękny letnidomekmógłby stać przy bałtyckim wybrzeżu, zwłaszcza, że mamy ostatnio iście afrykańskie temperatury:) Jak to miło pomarzyć i wyobrażaćsobierelaksw komfortowymhamakuicieszyć się tymmarzycielskimwidokiem!A że po dzisiejszym dniu spędzonym nad morzem jeszcze czuję zapach słonej wody i piasek we włosach, jestem prawie jak na urlopie, niemej prawie, czyni zasadniczą różnicę :) Mam nieskrywaną olbrzymią potrzebęwakacji!I chociaż czuję zmęczonie to otoczeniutego wspaniałegoscapemorskiejChurchhaven, West CoastNational Park wRPA mogłabym niemal natychmiast odzyskać siły i energię. Tam czuć miłość i symbiozę odkrytejprzestrzeni!Zwłaszcza, zadaszenie domu zzapierającym dech w piersiachwidokiem naturkusowe wodymorza...  A Wy, cosądzicie otym wspaniałymdomku?Kto z Was chciałby tam spędzić kilka dni?
















zdjęcia: perfecthideaways.co.za


Lustra na ścianie i trochę nowości...

Właśnie przeglądam nowy katalog Tinek Home... Bajka i czary w zasięgu wzroku. Nie mogę się oderwać od pięknego wydania, kredowego papieru i świetnie przygotowanej oferty. Z drugiej strony mam włączony komputer i kilka zdjęć z domu, właściwie poddasza w Malmo. Strych jest jasny z białymi ścianami ipodłogą i akcentami naturalnego drewnailuster. Blogerka Malin ma też takie lustra u siebie! Uwielbiam, gdy wlustrachodbija się światłodając  wdomu wrażenie przestrzeni. Jest to cudowne i piękne. Swoją drogą nie skończyłam jeszcze malowania ( postarzania) swojego własnego lustra... Zdążę z pomocą Kariny skończyć własne dzieło a tymczasem wracam do Tinek Home Catalogue :))) Życzę miłego dnia !
















                                                                        zdjęcia: Eric Olsson