wtorek, 28 sierpnia 2018

Wiejski dom








Z czasem, czy może modą i trendami czy zwyczajną tęsknotą do przeszłości, patrzę na wnętrza w jakich są drewno, len, emaliowane naczynia w tym durszlaki, ocynkowane balie czy miski. Pojemniki czy szafki z metalu i cynku. Mam też pewną trudność w jasnym określeniu stylu. Czy to już vintage, a może jeszcze skandynawski albo i też dość surowy bo rustykalny... Sama nie wiem. Czasem jest to bez znaczenia. Innym razem przekonują mnie jedynie fakty związane z przenikaniem się stylu na siebie i powstająca w ten sposób śliczna przestrzeń w domu. Białe wnętrza, miękkie rustykalne tekstury z wyblakłymi kwiatami, zabytkowa pościel i świeżutka, nowiutka bawełna :) Kocham to. Ten zapach wiatru w tkaninach. Drewno dodaje ciepła i nie jest ważne czy jest pomalowane czy też i nie jest. Jest doskonałym kontrastem do miękkich tkanin o jakich wspomniałam. A wszystko to daje estetyczny wygląd, świeżość i wygodę połączoną z komfortem. 




















                                                       zdjęcia :  Frida Lundgren



piątek, 17 sierpnia 2018

53 metry kwadratowe


 
 
 
 
 
 
Aż wierzyć się nie chce, że tak urządzony dom, mieszkanie, azyl, miejsce do Życia zajmuje zaledwie 53 metry kwadratowe powierzchni. Tylko spójrzcie, jak przytulne i osobiście ten dom wygląda. Króluje niewątpliwie fotel dostępny w ScandiConcept - Butterfly z Nordal. Piękny jest ! Ściany z lustrami  w zjawiskowych,  złoconych, ozdobionych ornamentami ramach. Pokój i przedpokój. Salon z oknami, które stanowią jak dla mnie, część aranżacyjną wnętrza.  Minimalistycznie. Kuchnia całkowicie spełnia rolę jadalni z dużym, starym stołem. Gdzie milej się rozmawia niż przy stole w kuchni... Nie wiem :)  Lampę można dostać w ScandiConcept Jak widać idealne rozwiązanie dla tej małej przestrzeni jest absolutnie wystarczające i można pod wrażeniom.  A WY ? Miłego dnia :)))
 
 
 
 











                                                                                      
                                                                                               
                                                                                                          zdjęcia. Entrance

niedziela, 12 sierpnia 2018

Zmiana pożądana czyli Nowości w Scandiconcept


Kartki z kalendarza powoli opadają w dół. Powoli i leniwie zważywszy na upalne, letnie dni tego lata. I choć jesień wydaję się odległą przyszłością to nie sposób o tej nieuchronnie nadchodzącej porze roku nie pomyśleć :) Trudno nie zaprezentować choć części z nowej oferty w sklepie dla Państwa gustów i potrzeb.   Zatem Nowości sukcesywnie wypełnianą sklepowe wnętrza i ufam, że z czasem i Państwa domy.  Ileż radości  i przyjemności jest w rozkładaniu tych wszystkich cudowności do wnętrz, pracowni, ogrodów czy tarasów !!! Zatem, proszę o wyrozumiałość. Ład i przejrzystość wrócą:) Propozycje ScandiConcept nadal oscylują wokół prosty i minimalizmu. Im mniej tym więcej, oto nasza zasada :) Choć z innej strony patrząc, minimalizm jest dość trudnym w "trzymaniu" się zasad i w cenie (czasem).  Asortyment oczywiście z Danii - kolejne zjawiska z metalu, szkła i drewna i nie tylko.  Kilka propozycji ECO czyli bambusowe miseczki,  sztućce, szczypce, drewniane talerze i tace, len, bawełna czy dywaniki z juty.  To przecież podstawowe surowce z jakich słynie skandynawskie wzornictwo i duński funkcjonalizm.  Piękne są te wszystkie rzeczy.   Dzbany, dywany, poduchy, narzuty, ceramika, szkło, tace, latarnie, lampiony, lampy . Oj, wymieniać można długo, bowiem lista jest zacna. Na zdjęciach kilka pięknych aranżacji. Tak dla "spokojności" ducha przed zakupami w Scandiconcept na jakie zapraszam z...  kubeczkiem herbaty i oczywiście Osobą z którą  nam najlepiej.





>>>>>  klikinąć by zerknąć na NOWOŚCI w SCANDICONCEPT  

                           
























          zdjęcia : Madam Stoltz, Bloomingville, Pinterest                

piątek, 10 sierpnia 2018

Szwedzki Nowojorczyk






Czas tak szybka płynie, mija, przemija, idzie w przód, umyka, ale nie nie przecieka pomiędzy :) Dzis otworzyłam bloga i nawet przez myśl mi nie przeszło, że byłam z Państwem ładnych kilkanaście dni temu :) Oj, jeśli ktoś z Was tęsknił mocno, przepraszam, ale i to jest miłe uczucie... poniekąd. Zastanawiałam się jaki post zamieścić w blogu Szukałam długo i mam. Proszę Państwa dziś dom nad morzem z Ojcem w roli głównej :) A jest nim dyrektor kreatywny Gustaf Torling. I choć mieszka z żoną Emily i córkę Anais w Nowym Jorku, to letni domek  w sennym Amagansett w Hamptons nad morzem  jest tym miejscem,  gdzie muzyka, jedzenie i piękne chwile z rodziną  są wszystkim czego pragnie najbardziej.  Ulubione  miejsce to oczywiście dom w Amagansett, a latem dom matki na Tjorn (Szwecja ). Miejsca jedyne w swoim rodzaju, a jednocześnie  bardzo podobne w istocie,  nawet jeśli są one w dwóch różnych kontynentach.  








Co jest najtrudniejsze w byciu tatą?
Poczucie, braku czasu.. Chcę dać Anais wszystko, być przy niej przez całą dobę i w czasie, gdy będzie dorastać by stać się Kobietą :)  Mam wyrzuty sumienia , kiedy idę do pracy rano, a ona trzyma się mnie kurczowo...  Faktycznie, najtrudniejsza część bycia ojcem do obsługi własnego ego i własnych uczuć. Mężczyźni z tymi ostatnimi maja najwięcej trudności.  Anaïs jest  niesamowitą dziewczynką z wielką energią i ciekawością świata. Najtrudniejszą rzeczą jest to, aby nie być przy niej cały czas, ale pomóc jej odnaleźć swoją własną drogę. To jeszcze przede mną.
Jaki był dzień narodzin Anais ?
Trudny, twardy i absolutnie fantastyczny. Anaïs urodziła przedwcześnie przez cesarskie cięcie i miałem wrażenie, że mogę stracić zarówno ją i jej matkę. To był niezwykle trudny czas dla mnie i Emelie zarówno  fizyczne jak i psychiczne. Bezradność, gdy czułem jak żona przeżywa czego nie można zrobić.  To było naprawdę straszne i naprawdę walczyłem o nasze wspólne życie juz od pierwszego dnia, a w sumie przez cały  pierwszy rok. Emelie jest niezwykle silną kobietą. Długi czas w szpitalu, kolki przez kilka miesięcy i bez snu. Jednak ten, kto czeka na coś dobrego zostaje nagrodzony ! Teraz, wszystko jest wspaniałe, każdy ma się dobrze a Anaïs jest zdrowa i szczęśliwa.














Jakie są twoje dni w domu nad morzem?Wychodzimy po moich porannych spotkaniach w piątki a wracamy z powrotem do miasta w niedzielę wieczorem.  Uwielbiam gotować, to jest moja pasja i przykładam dużą wagę do tego, co ma być gotowane każdej nocy. Jesteśmy na naszej małej plaży, Ja i Anaïs gramy, bawimy sie, a kiedy śpi mamy  czas z Emelie dla siebie. Kładziemy Anais wieczorem , a potem we dwoje pijemy wino, jemy długie kolacje i gramy na gitarze. Im gorzej, tym lepiej. Jeśli mieszkasz w Nowym Jorku trzeba gdzieś uciec. Inaczej można oszaleć 




                                                                                      
                                                  zdjęcia : Emelie Torling via. Elledecoration.se


Dom niebanalny to neorustykalny

      W blogu czas na stały, coroczny cykl, tour po letnich wnętrzach rezydencjach. : skandynawskich, rustykalnych , francuskich i...