Przejdź do głównej zawartości

Zmiana pożądana czyli Nowości w Scandiconcept


Kartki z kalendarza powoli opadają w dół. Powoli i leniwie zważywszy na upalne, letnie dni tego lata. I choć jesień wydaję się odległą przyszłością to nie sposób o tej nieuchronnie nadchodzącej porze roku nie pomyśleć :) Trudno nie zaprezentować choć części z nowej oferty w sklepie dla Państwa gustów i potrzeb.   Zatem Nowości sukcesywnie wypełnianą sklepowe wnętrza i ufam, że z czasem i Państwa domy.  Ileż radości  i przyjemności jest w rozkładaniu tych wszystkich cudowności do wnętrz, pracowni, ogrodów czy tarasów !!! Zatem, proszę o wyrozumiałość. Ład i przejrzystość wrócą:) Propozycje ScandiConcept nadal oscylują wokół prosty i minimalizmu. Im mniej tym więcej, oto nasza zasada :) Choć z innej strony patrząc, minimalizm jest dość trudnym w "trzymaniu" się zasad i w cenie (czasem).  Asortyment oczywiście z Danii - kolejne zjawiska z metalu, szkła i drewna i nie tylko.  Kilka propozycji ECO czyli bambusowe miseczki,  sztućce, szczypce, drewniane talerze i tace, len, bawełna czy dywaniki z juty.  To przecież podstawowe surowce z jakich słynie skandynawskie wzornictwo i duński funkcjonalizm.  Piękne są te wszystkie rzeczy.   Dzbany, dywany, poduchy, narzuty, ceramika, szkło, tace, latarnie, lampiony, lampy . Oj, wymieniać można długo, bowiem lista jest zacna. Na zdjęciach kilka pięknych aranżacji. Tak dla "spokojności" ducha przed zakupami w Scandiconcept na jakie zapraszam z...  kubeczkiem herbaty i oczywiście Osobą z którą  nam najlepiej.





>>>>>  klikinąć by zerknąć na NOWOŚCI w SCANDICONCEPT  

                           
























          zdjęcia : Madam Stoltz, Bloomingville, Pinterest                

Komentarze

  1. Ja szczerze powiedziawszy najbardziej lubię właśnie jesień - nie dość, że nie jest już tak gorąco, to jeszcze jak pięknie złocą się drzewa to aż chce się żyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. You can definitely see your expertise in the paintings you write.
    The world hopes for even more passionate writers like you who are not afraid to mention how they believe.

    All the time go after your heart.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Skandynawskie dekorowanie, czyli kolejne Pomysły na Boże Narodzenie AD 2012

zdjęcia: bloomingville, House Doctor, Tine K, Walter&Co, Madam Stolmt, Ikea, Printerest, Ideas79. Emma

Dom nad morzem

Tenprosty, alepiękny letnidomekmógłby stać przy bałtyckim wybrzeżu, zwłaszcza, że mamy ostatnio iście afrykańskie temperatury:) Jak to miło pomarzyć i wyobrażaćsobierelaksw komfortowymhamakuicieszyć się tymmarzycielskimwidokiem!A że po dzisiejszym dniu spędzonym nad morzem jeszcze czuję zapach słonej wody i piasek we włosach, jestem prawie jak na urlopie, niemej prawie, czyni zasadniczą różnicę :) Mam nieskrywaną olbrzymią potrzebęwakacji!I chociaż czuję zmęczonie to otoczeniutego wspaniałegoscapemorskiejChurchhaven, West CoastNational Park wRPA mogłabym niemal natychmiast odzyskać siły i energię. Tam czuć miłość i symbiozę odkrytejprzestrzeni!Zwłaszcza, zadaszenie domu zzapierającym dech w piersiachwidokiem naturkusowe wodymorza...  A Wy, cosądzicie otym wspaniałymdomku?Kto z Was chciałby tam spędzić kilka dni?
















zdjęcia: perfecthideaways.co.za


Lustra na ścianie i trochę nowości...

Właśnie przeglądam nowy katalog Tinek Home... Bajka i czary w zasięgu wzroku. Nie mogę się oderwać od pięknego wydania, kredowego papieru i świetnie przygotowanej oferty. Z drugiej strony mam włączony komputer i kilka zdjęć z domu, właściwie poddasza w Malmo. Strych jest jasny z białymi ścianami ipodłogą i akcentami naturalnego drewnailuster. Blogerka Malin ma też takie lustra u siebie! Uwielbiam, gdy wlustrachodbija się światłodając  wdomu wrażenie przestrzeni. Jest to cudowne i piękne. Swoją drogą nie skończyłam jeszcze malowania ( postarzania) swojego własnego lustra... Zdążę z pomocą Kariny skończyć własne dzieło a tymczasem wracam do Tinek Home Catalogue :))) Życzę miłego dnia !
















                                                                        zdjęcia: Eric Olsson