czwartek, 14 października 2021

Miejsce łatwe do życia

 Piękna, młoda i utalentowana Charlotte i Hugo są częścią nowej generacji projektantów wnętrz, których będziemy uważnie śledzić w nadchodzących latach. Właśnie przybyli do swojego mieszkania, które jest także ich gabinetem, Charlotte ujmuje wszystkich swoim naturalnym, nieozdobionym pięknem. Ubrana w starą parę sneakersów Converse, chodzi z wrodzoną elegancją, z kawą w dłoni. Hugo tymczasem jest równie uroczy w swojej nonszalancji. Para mieszka i pracuje razem nad dużymi projektami wnętrz. Dzięki hotelom i prywatnym apartamentom zaczynają się rozwijać klientela i charakterystyczny styl, który charakteryzuje się białymi tłokami, a także predestynacja do wysokiej jakości materiałów, takich jak marmur, mosiądz i skóra. Już jestem ich fanką !

 
Charlotte, Hugo jaki jest wasz zawód ? 

Charlotte - Jesteśmy projektantami wnętrz; projektujemy i dopasowujemy powierzchnie mieszkalne do użytku publicznego i osób prywatnych.


Jak zdefiniowałbyś swój styl?

Charlotte - Naszą ambicją jest tworzenie miejsc łatwych do życia dzięki prostym i względnie czystym liniom. Punktem wyjścia projektu jest zawsze kontekst, historia miejsca lub styl życia ludzi, jeśli chodzi o osoby. Uwielbiamy to, gdy spotykają się ze sobą okresy i lubimy mieszać gatunki, pozwalając przestrzeni oddychać i pozwalając, by światło świeciło. Staramy się tworzyć klimatyczne, wrażliwe obszary i mamy nadzieję, że przetrwają w czasie!

Czy łatwo jest zrównoważyć biuro i dom?

Charlotte - Tak, do tego stopnia, że ​​istnieje prawdziwa płynność między życiem prywatnym i zawodowym. Czerpiemy inspirację z wielu rzeczy, które powstają podczas wycieczek, wystaw, książek, a często także z życia codziennego i Paryża. Minusem jest to, że czasami trudno jest się zatrzymać.


Jakie jest dla ciebie znaczenie Festen? 

Charlotte - Festen to celebracja, która była pierwszym słowem, które przyszło nam do głowy i które naturalnie samo się potwierdziło.


Jakie masz wykształcenie w zakresie wystroju wnętrz?

Charlotte - Nasze konteksty rodzinne są dość odległe od środowisk architektury i designu. Nasza edukacja wzrasta stopniowo (i nadal rośnie), z dużą dozą ciekawości, spotkań i coraz większego wyczucia.






                               
                               zdjęcia.  Constance Gennari@thesocialitefamily

 



piątek, 8 października 2021

Czekoladowe tonacje w domu Hannah

Piątkowy poranek spędziłam szukając dla Was pięknych domowych Inspiracji wnętrzarskich. Jesienne dni krótsze już odczuwalnie, wieczory wydłużają się z dnia na dzień zatem, czas, by pochylić się i zatroszczyć o własny, miły kat. Stąd te.z dzisiejszy post z inspiracją wyłowioną w sieci.  Ten piękny szwedzki dom przypomina piękne słowa Leonarda Cohen`a: „Zmniejsz esencję, ale nie usuwaj poezji”. Zlokalizowana na w Malmo w spokojnym, przytulnym i modnym placu, właścicielka przyjęła minimalistyczne podejście do swojego mieszkania, wyposażając je tylko w przedmioty, których potrzebuje i które kocha. Pomyśl o starych meblach, ręcznie robionej kamionce i warstwach naturalnych tekstur na tle bogatych, czekoladowych tonów. Przyznaję, że są to raczej migawki niż zdjęcia całego pokoju, mam nadzieję, że nadal możesz zorientować się w przytulnej przystani Hannah w jesienny dzień w południowej Szwecji. Szczególnie podoba mi się to, jak stara miska na ciasto została wykorzystana do przechowywania dodatkowych poduszek (ta rustykalna, ręcznie robiona jest piękna!)  Pod spodem. Tak przytulnie, nie sądzisz? Taka idealna wycieczka do domu w jesienny dzień...

Piękne, rustykalne i minimalistyczne dodatki dekoracji Waszych domów znajdziecie w Scandiconcept.pl wszystkie dostępne od tzw. ręki 

 

 













                            Photo : myscandinavianhome

poniedziałek, 4 października 2021

Dom w miłości skąpany.

 Ten słodki i niezwykle fotogeniczny mały dom na 113 hektarach zielonej ziemi w Poowong East, należy do Tamsin Carvan, jej córki Marthy (8 lat) i partnera Allana Walkera. Tamsin przeprowadziła się tutaj i założyła swoją farmę prawie jedenaście lat temu, po wielu latach życia w Sydney, Brisbane i Canberrze, choć jej lata dzieciństwa spędzono dorastając w Błękitnych Górach Nowej Południowej Walii.
Ta zamiana nie nie nastąpiła przypadkowo. Jest to starannie opracowany styl życia, wyewoluowany z dokuczliwego pragnienia powrotu do prostszego stylu życia.

„Przez wiele lat wiedziałam, że naprawdę chcę spróbować swoich sił w rolnictwie i wydostać się z miasta, gdzie zawsze czułam się skurczona i klaustrofobiczna” - wyjaśnia Tamsin. Pomimo entuzjazmu dla budowania nowego życia w kraju, Tamsin była również bardzo pragmatyczna w kwestii ryzyka i była szczególnie świadoma suszy. „Wiedziałam, że nie chcę mieszkać gdziekolwiek, gdzie miażdżąca susza stanowi realne ryzyko” - mówi. „Otworzyliśmy atlas i oznaczyliśmy wszystkie miejsca w Australii w ciągu dwóch godzin jazdy od dużego lotniska (wtedy jeszcze dużo podróżowałem do pracy), gdzie opady deszczu przekraczają parowanie - a tak naprawdę nie ma ich zbyt wiele!” Wyjaśnia Tamsins . „Kiedy już spojrzeliśmy na tę część świata, byliśmy całkowicie sprzedani”.

 

Od tego momentu Tasmin prowadzi swoją niesamowitą małą firmę, Tamsin's Table, w której organizuje zmieniający się harmonogram niedzielnych lunchów, warsztatów zbiorów i gotowania oraz innych sezonowych imprez. Chociaż nie działało to tak długo, Tamsin's Table okazał się wielkim sukcesem, ponieważ ustąpił miejsca stałej wycieczce jednodniowej z miasta i połączył Tamsin z wieloma podobnymi lokalnymi kreacjami. Stół Tamsin daje gościom możliwość zabrudzenia rąk, gdy dołączają do Tamsin przy zbiorze, przygotowywaniu, gotowaniu i jedzeniu najświeższych warzyw, jajek i produktów mlecznych ze swojej małej farmy, obok lokalnych win, mięs i innych smakołyków.

Kiedy się wprowadziła, dom Tamsina był typowym domem mleczarskim. Z pomocą jej utalentowanego partnera Allana i kreatywnych lokalnych przyjaciół, w ciągu ostatnich kilku lat dom został starannie przemieniony w lżejszą, jaśniejszą i bardziej otwartą przestrzeń, z większą kuchnią i łazienką, większymi oknami i widokami na wzgórza, które otaczają posiadłość.

„Kiedy się tu przenieśliśmy, nie mogłam zrozumieć, dlaczego tak wiele domów w okolicy wydawało się pozbawionych okien i tak ciemnych, biorąc pod uwagę, że znajdowały się w  spektakularnych miejscach z niesamowitymi widokami - ale teraz tak” - mówi Tamsin. „Były ciepłe, przytulne i łatwe do ogrzania, a kiedy byłaś już przed udojem przed świtem, a potem przez cały dzień w padoku goniąc krowy, wszystko, czego potrzebujesz, to wejść do środka i poczuć, że praca jest wykonywana, zamiast osiedlać się na krześle tylko po to, by zobaczyć wycieki z koryta lub krowy wskoczyły na ogrodzenie sąsiadów! ”. Nie trzeba dodawać, że Tamsin zdała sobie z tego sprawę dopiero po wybiciu połowy ścian, zastępując je oknami i podnosząc wszystkie sufity!

W domu Tamsina jest coś wygodnego - jest tu ciepło i swojskość, które trudno określić. Jest to rodzaj domu, który wyobrażasz sobie, że może być centralnym elementem jakiegoś popularnego filmu lub dramatu rozgrywającego się na australijskiej wsi, z obsadą sympatycznych postaci, które czujesz, że znasz od lat. W sercu domu znajduje się oczywiście kuchnia Tamsina - zwodnicza profesjonalna konstrukcja o proporcjach przemysłowych, która jakoś wciąż wygląda jak zrelaksowana, wiejska kuchnia. Stąd Tamsin może bez wysiłku wznieść ucztę za 20 (a ona robi to regularnie!), Używając tylko produktów hodowlanych.

W domu Tamsina niewiele jest „nowych”. „Prawie wszystko w domu, którego jestem właścicielką od bardzo dawna, odkąd byłam nastolatkiem lub na początku lat dwudziestych” - mówi. Obok tych ukochanych relikwii znajduje się kilka cennych przedmiotów wykonanych przez partnera Tamsina, Allana. Jednym z ulubionych kawałków jest piękna lampa, którą Allan wykonał Tamsin na świąteczny prezent, a także ława kuchenna, którą zrobił również Allan. „Wiesz, że ławka lub stół działa, gdy wszyscy zbliżają się do niego i chce tam pozostać całą noc!” - mówi Tamsin.

W tym domu jest dużo miłości. Dla Tamsina radość z tego miejsca jest o wiele większa niż suma jego części. „Chociaż uwielbiam to, co zrobiliśmy z wnętrzem domu w ciągu ostatnich kilku lat, mieszkałem tu przez wiele lat przed remontami i tak bardzo mi się podobało” - mówi Tamsin poważnie. „Dla mnie chodzi o to, co widzę przez okna - przestrzeń, pogodę, światło, ptaki, pięknie utrzymane grunty rolne, społeczność i drzewa”.
















                                                                                     
Tasmin Caravan
                                                              

 

niedziela, 26 września 2021

Romans ze światłem

 Aroussia Chamakh jest projektantką mody, a Henrik Jessen fotografem-producentem. Te prace wymagają od nich świetnego wyczucia sztuki i myśli. A kiedy nie jest to dla ich klientów, dwójka artystów bawi się tworząc harmonię u siebie, z córką. Kolorowe, teksturowane i zawsze wyrafinowane, aby zwiększyć jasność światła w każdym pomieszczeniu i sprawić, że ich ostatnia przeprowadzka będzie obietnicą nowego życia. Paryski. Aroussia lubi być wierna swojemu miastu, jego kulturze i architekturze. „Tu jest wszystko”, według niej. Ich mieszkanie nie jest sprzeczne z tą filozofią. Parkiet Point de Hongrie, listwy, kominy i wspaniałe przestrzenie: haussmannowski styl w całej okazałości, dumny i zawieszony. Wyposażony ze smakiem i wyrafinowaniem, jak w jej licznych strzelaninach. Prawdziwa dekoracyjna tożsamość zrodzona z całkowitego zaufania z Henrikiem, która symbolizuje słonecznego ducha tej współczesnej rodziny i zapowiada wspaniałe przyszłe chwile przy kominku.

 







Czym się zajmujesz? 

- Jestem osobistą projektantką mody i zdjęć, a także doradzam markom w ich kolekcjach. Najbardziej lubię ubierać ludzi. Życie niektórych ludzi jest tak zajęte, że nie mają czasu na dbanie o siebie, o swój styl. Nie widzą siebie, ponieważ mają o wiele ważniejsze rzeczy do zrobienia niż to. Moja praca jest tajna, intymna, oparta na relacji opartej na zaufaniu. Oboje naprawdę odpuszczamy. To jest fuzja. Ubrania są związane z osobą. Wtedy wszystko jest naturalne. Dziś żyjemy w świecie, w którym pozory mają ogromne znaczenie. Wielu klientów czuje się dobrze po tym, jak zadbałem o ich styl. Potrzebują kogoś, kto zajmie się tą formą tożsamości, której nie mieli czasu na ujawnienie, zbadanie i dla której nie są zainteresowani, a nawet nie pragną. Ich talent jest gdzie indziej. Moim zadaniem jest sprawienie, by jak najwięcej zaoszczędzili czas. Henryka Biorę pomysły od klienta, łączę je z kopalniami, a następnie realizuję/produkuję tę wizję w mediach, aby promować jego produkt tak artystycznie, jak tylko potrafię. Zawsze chcę zabrać go tam, gdzie chce. 

 Od jak dawna mieszkasz w tym mieszkaniu?

- Minął rok. 

 Co najbardziej cię uwiodło, kiedy się wprowadziłeś? 

- Światło! Jasność, jaką nadaje każdemu pomieszczeniu. Henryka Zapach mojej żony i mojego dziecka!

 Jeśli chodzi o dekorację, jak określiłbyś swój styl?

- Uwielbiam, gdy mieszkanie jest definiowane przez miejsce, co oznacza, że ​​nie przepadam za „mieszanką gatunków”. Drewno do domków w Szwajcarii, lofty do miast takich jak Nowy Jork i do Paryża, coś bardziej nieokreślonego, ale zawsze związanego z elegancją i pięknem. Lubię być wierny kulturze kraju, architekturze, konstrukcjom i tomom… Głupio. Niczego nie wymyśliłem; to już zostało powiedziane. 

 








                                                                     źródło : TSF

 


Miejsce łatwe do życia

  Piękna, młoda i utalentowana Charlotte i Hugo są częścią nowej generacji projektantów wnętrz, których będziemy uważnie śledzić w nadchod...

Etykiety