Dziś mam dla Ciebie coś naprawdę wyjątkowego — mieszkanie, które od pierwszego spojrzenia potrafi zatrzymać człowieka w miejscu. To wnętrze z Goteborga ma w sobie dokładnie ten rodzaj magii, który sprawia, że zaczynasz przewijać zdjęcia coraz wolniej, żeby przypadkiem nie umknął Ci żaden detal. To przestrzeń pełna światła, charakteru i subtelnej elegancji. Kamienica powstała w 1889 roku, a jej historia wciąż wybrzmiewa w każdym zakamarku: wysokie sufity, misternie zdobione sztukaterie, ogromne okna i klasyczna rozeta sufitowa tworzą atmosferę, której nie da się podrobić. Właśnie te elementy nadają mieszkaniu lekkości i ponadczasowego uroku. Jednym z największych atutów jest kuchnia — ręcznie malowana, zaprojektowana przez szwedzką markę Kanum. To przykład rzemiosła, które nie tylko pięknie wygląda, ale też wnosi do wnętrza ciepło i autentyczność. Widać, że każdy detal został przemyślany, a całość tworzy harmonijną, spokojną przestrzeń. W sypialniach właściciele postawili na głębokie, nasycone kolory, które otulają i wyciszają. Główna sypialnia w odcieniu delikatnego błękitu działa jak miękka mgiełka, która uspokaja już od progu. Pokój dziecięcy natomiast pomalowano na intensywną śliwkę — kolor odważny, ale niezwykle przytulny, zwłaszcza w połączeniu z ochrową lampą na ścianie. To zestawienie, które aż chce się zapamiętać na przyszłość.
W salonie uwagę przyciąga piękna galeria obrazów oraz subtelna rzeźba ścienna. Te dodatki nadają wnętrzu osobowości i sprawiają, że przestrzeń wygląda jak starannie skomponowana opowieść o gustach i wrażliwości mieszkańców. To mieszkanie nie jest tylko ładne — ono żyje, oddycha i opowiada historię.
Gotowy na zanurzenie się w tej skandynawskiej harmonii?


via.myscandinavianhome 









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz