SKLEP SCANDICONCEPT

sobota, 23 czerwca 2012

Można mieć prywatne lato...



Okolice Allingen i Sandcas na Bornholmie przez najbliższe weekendy (daj Boże) będą miejscem gdzie ktoś z nas będzie mógł sobie odpocząć. A tam wystarczy dzień. Dosłownie dzień przy plaży w bezludziu nawet w lipcu. Pośród szumu fal, białych grzyw masztów jachtów znikających na horyzoncie pełnego  morza i śpiewu wszelakiego ptactwa. Nie tylko mewy są tam słyszalne. Morze w zasięgu ręki, a domek letniskowy pasuje do wakacyjnej sielanki. Nie pomnę o pięknie wrzosowisk czy dzikich storczyków. Czystych i gładkich jak szkło ścianach obmytych przez słoną bałtycką wodę skał. Tam życie tętni i pulsuję wraz z każdym przypływem i odpływem fali morskiej. Ze wschodem pierwszych promieni słońca choć i brzask już zapowiada się cudnie. Dosłownie. Kocham tam być i tam odpoczywać. Ale taka jest przecież cała nadmorska Dania. Taką przynajmniej wybieram i taką znam. Zgiełk miejskiego życia, hałas i pęd powoduje, że każdym porem skóry chłonę sekundy na Bornholmie. Każdym oddechem upajam się wszechobecnym tam spokojem i pięknem jakiego i Wam życzę. Ponieważ niemal cała Dania jest równie urokliwa kilka zdjęć z Rorving. I jak  widać wystarczy tylko domek, taras, morze, strumienie światła i las zieleni dookoła. A jak domek został urządzony... o tym proszę wyrobić sobie własne zdanie:)  patrząc.






















                                      


    Kennet Havgaard/ House of pictures via Weranda

2 komentarze:

  1. Cudownie. Miłego letniego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry wieczór Pani Edyto:) Czasem zwykła pagoda weryfikuje plany. I Pani życzymy spokojnego i fajnego relaksu latem. Nasze naprawdę wypoczynkowe dopiero w sierpniu.Te "kradzione" z tygodnia w zależności od pogody.

    OdpowiedzUsuń