SKLEP SCANDICONCEPT

piątek, 1 marca 2013

Nieznośna (nie)zwyczajność duńskiego domu...

I jestem w swoim żywiole. Słońce, malutka bryza nadmorska, zapach wody, piasku i krzyk mew... Mój świat:) Ilekroć wracam znad Bałtyku, mam w duszy duńskie domy. Dlaczego? Większość mi znanych mieści się nad brzegami wód wszelakich.  Mają w sobie coś magicznego, ale zarazem prostolinijnego. Są symbiotyczne z naturą w jaką nijako "wrosły". Obie z Kariną kochamy Matkę naturę i ozdoby ze sklepu pn. "Las". Stąd też pełna pasji polecam kolejny duński dom. Do obejrzenia oczywiście  w ramach np.  momentu na oddech w dniu... Prostota, a  nawet  zwyczajna  surowość! Uwielbiamy jak wszystko jest przytulne i zarazem pełne harmonii oraz ładu. Spokoju wnętrza, jakie w nim panuje. Nie chodzi tylko o tzw. porządek, brak nieładu czy rozgardiasz.  Z zachwytem spoglądam na prostotę i funkcjonalność zamknięte w elegancji i stylu. Ileż tutaj jest uroku :)









                                                             zdjęcia: Bolig

2 komentarze:

  1. Och Lil, w Twoim opisie jest to co i ja widzę na tych zdjęciach... Nie wiem jak to jest, ale dla mnie ta oszczędność i światło, to kwintesencja afirmacji życia, domowego schronienia, ciszy i świeżości myślenia... ach, jak pięknie...
    ściskam****

    OdpowiedzUsuń
  2. Detale decydują o ,,niezwyczajności" tego domu. Piękne okna!

    OdpowiedzUsuń