Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2016

Rajskie poddasze w Goteborgu

Pozostaje dzisiaj do końca skandynawska :)  Miałam dość pracy którą uwielbiam, niemniej po za pracą, uszyłam dwa lniane obrusy zainspirowana pomysłem z katalogu i teraz z wielką przyjemnością patrzę na swoje dzieła. Nie ma to jak śnieżnobiałe obrusy na stole. Cieszą oczyi to jak :) Swoją drogą jak bardzo przydatna jest umiejętność szycia docenia to każda z Was, która potrafi szyć lub nagle trzeba szybko zrobić małą poprawkę w wyjściowej kreacji, albo co ważniejsze, uszyć sukieneczkę dla Córuni bo akurat jest pod ręką ten cudny materiał w groszki... Cóż, nie ma to jak własna maszyna do szycia.  Ten przydługi wstęp jest zapowiedzią do zobaczenia pewnego mieszkania w Goteborgu w budynku z 1863 roku.  68  metrów kwadratowych z dwoma pokojami i kuchni oraz łazienką. A że jest to mieszkanie na poddaszu to...  Bajka !!! Białe ściany rozpraszają piękne światło. Drewniana podłoga aż kusi, żeby zdjąć buty i chodzić po niej na bosaka głaszcząc deskami stopy albo też zwyczajnie można położ…

Wiejski dom pod Mediolanem

Z nieskrywaną przyjemnością "gościmy" dziś w wiejskim włoskim domu. Z miejsca uwagę przykuwają piękne rzeczy. Tyle tutaj ich jest... I swoiste poczucie lekkości oraz jasności wnętrz.  Widzimy mnóstwo książek i czasopism, elementów sztuki, a przede wszystkim bielą, która niemal otula dom. Rodzina Laura Dragotti, właścicielki rezydencji  "składająca" się z męża Roberto Pistolesi który jest prawnikiem, dwójki dzieci, niani oraz psa i dwóch kotów przeprowadziła się tu w roku 2010. Wcześniej mieszkali w Mediolanie, ale jak sama twierdzi "Mediolan toi ciemne, ponure miasto a tu jest spokój, dużo przestrzeni życiowej w ilości 260  metrów kwadratowych i  co najmniej dwa tarasy, które przyciągają jak magnes. W miesiącach letnich drzwi na nie są otwarte, a życie rodzinne przepływa swobodnie między patio i wnętrzarzami pomieszczeń. Aby złamać biel Laura wykorzystała istniejąc kontrasty. Szczegóły w postaci filaru żelaza w środku salonu i żelaznej belki  pod dachem i we…

Kwiaty...

Enjoy ! 








Vintagepigen

Dom niebanalny to neorustykalny

W blogu wracamy do naszego tour po letnich wnętrzach rezydencjach. : skandynawskich, rustykalnych, francuskich i tzw. wiejskich wnętrzach.Dziś zapraszamy na wycieczkę do letniego letnimdomuIsis-ColombeCombreas, redaktorMilk Magazinei jej rodziny. Bagatelka, dom znajduje się na małej wysepce Rhe.Zachwyca niewybrednyrustykalny urokwnętrz w domupromieniującego świeżościąnostalgiibeztroskiegoobcowania znaturą.Jak wiecie, uwielbiamstonowane kolory, wyważoneodcienie we wnętrzach. W tym domu ich nie brakuje w uzupełnieniu z drewnianymi, naturalnymi meblami i dodatkami z pchlego targu, dom jawi się bajecznie. 





Industrializm po duńsku

Trzeba być dość pomysłowym, żeby z kanistra na benzynę zrobić barek zachowując jednocześnie elegancje wnętrza w stylu industrialnym. Automat z lat czterdziestych ubiegłego stulecia świetnie prezentuje się jako dekoracja w jednym z pokoi a ściany w kuchni zdobią jedynie, a może właśnie aż - cegły ! O to ostatnie nie jest łatwo w takich domach jak prezentowany dziś w blogu. Ten duński dom robi wrażenie a ilekroć zaglądamy do takich właśnie wnętrz, tylekroć wzdychamy i podziwiamy i zastanawiamy się nad aspektem własnej odwagi i  możliwości. Póki co, mam kilka elementów w stylu industrialnym jak choćby stary bulaj w roli szafki łazienkowej albo okno ze statku służące jako barek na piętrze. Na więcej na razie mnie nie stać... emocjonalnie.  Miłego dnia życzymy i zapraszamy do duńskiego domu z 1932 roku :)





















                                                                                                           zdjęcia :  boligliv.dk