wtorek, 30 stycznia 2018

Boho czyli artystyczny buntownik








Od jakiegoś czas zastanawiam się skąd moje zaciekawienie dodatkami czy elementami w stylu oho. Styl znam od lat. Wiem czym on jest i jak wygląda więc dlaczego właśnie teraz nawet w sklepie zawitały takie właśnie dekoracyjne i użytkowe dodatki. Gdyby chcieć określić boho jednym słowem, najlepiej pasowałoby – patchwork. Jednak to za mało. Może więc motywy etno i fascynację sztuką ludową? Sama nie wiem. Nie jestem historykiem sztuki :) Ale to właśnie zestawianie różnych elementów jest podstawą boho. Aranżacje wymagają odwagi i wyobraźni, która pozwala na zestawienie starego drewna ze złoconymi lub mosiężnymi ramami luster albo różnych tapet na jednej ścianie, które tworzą wielobarwny kolaż. Zachowawczość nie jest wskazana. Łączenie stylów i wzorów, to jest to, bo boho to prawdziwe fusion w szkole aranżacji wnętrz. źródło. Historia Sztuki, Wikipedia










Tym, którym znudziły się nowoczesne, stonowane aranżacje,  styl boho jest wprost idealnym pomysłem.  Miks pozytywnych barw i wzorów oscylujących między wpływami orientalnymi, a artystyczną cyganerią to wnętrzarski hit ostatnich lat. Nazwa stylu boho lub bohemian nie jest przypadkowa – pochodzi z francuskiego la boheme, co dosłownie oznacza „cyganeria”. Bohemą nazywa się środowiska artystyczne przejawiające awangardowe podejście do sztuki. Członkowie dawnej francuskiej bohemy wiązali swój światopogląd ze swobodą i wolnością twórczą. Podobny trend łatwo zauważyć we wnętrzach urządzonych w stylu boho. Ich aranżacje zawsze są oryginalne, silnie związane z Bliskim Wschodem, Indiami lub Afryką Północną. W mieszkaniu, w którym króluje boho, najlepiej poczuje się artystyczny buntownik, lubujący się w naturalnych materiałach.













Wnętrze boho pełne jest energetyzujących, intensywnych barw. Bogata paleta to podstawa stylu. Chociaż kolory ziemi są mile widziane, obowiązkowo należy złamać je intensywnym turkusem, amarantem, zielenią bądź złotem. Oczywiście nie można przesadzić. Zbyt żywe barwy we wnętrzach męczą oczy, utrudniają relaks, a do tego wzmagają apetyt. Dlatego aby zachować klimat boho i jednocześnie zadbać o własny komfort, warto pomalować intensywnie jedną ścianę, na przykład tę, przy której stoi komplet wypoczynkowy lub wezgłowie łóżka. Spoiwem aranżacji może być złoty ornament, który pojawi się na wszystkich ścianach. Wystarczy wykorzystać tekturowy szablon i farbę w sprayu. Styl boho lubi eksperymenty.  Czyli bez ograniczeń do przedmiotów hinduskich, marokańskich czy arabskich. We wnętrzach boho często pojawiają się elementy inspirowane kulturą hippisowską bądź oryginalne akcenty rodem z lat siedemdziesiątych. Zabawa nowoczesnością i detalami retro lub vintage jest mile widziana. Na przykład ludwikowski fotel, który można obić ozdobną tkaniną w orientalne wzory bądź udekorować okazałymi kolorowymi poduchami. Dzięki temu zyska zupełnie nowy, egzotyczny charakter. Na podłodze dobrze zaprezentuje się perski dywan, ale można go zastąpić modelem w dużą jodełkę.  Ważne, by wzór wpisywał się w ożywczą kolorystykę całości.








Boho nie byłoby sobą bez tkanin: kolorowych zasłon, firan, kap, patchworków, moskitier, a także fantazyjnych wzorów. Wśród tych ostatnich dominują motywy kwiatowe, orientalne czy związane z kulturą Indii. Jednym z najsłynniejszych znaków jest najświętsza sylaba hinduizmu „Om”. „Om” jest postrzegana jako dźwięk powstania Wszechświata i to właśnie na niej opierają się liczne mantry. Podobny zapis można ująć w ramy i powiesić jako dekorację ściany. Inne pomysły na wprowadzenie klimatu boho do wnętrz to ludowe motywy indiańskie bądź afrykańskie. Te zazwyczaj charakteryzuje spokojniejsza paleta barw, nawiązująca do kolorów ziemi – mogą pojawić się na serwetach, kilimach czy narzutach. Ci z Was, którzy chcą lepiej poznać ten styl, mogą zaznajomić się z konceptami Niny Campbell. To brytyjska projektantka, której tkaniny dekoracyjne, tapety oraz liczne przedmioty do dekoracji domu codziennie podbijają serca miłośników niebanalnych wnętrz.  Boho zaklęte w dodatkach stworzonych przez Campbell jest bardzo inspirujące – pełne efektownych kwiatów i bajkowych ptaków. Wzory z jej tapet równie dobrze mogłyby zdobić tuniki czy sukienki w tym stylu. W czasach kiedy w wielu współczesnych wnętrzach króluje zimny styl hi-tech, dekoracyjność zaś spada do poziomu zero, trend boho wydaje się miłą odmianą.  Jest ciepły i przytulny, pachnie kadzidłami i drewnem sandałowym. Aranżacja wnętrza w tym stylu przywodzi na myśl zarówno powrót do kolorowych czasów Flower Power, jak i miłe wspomnienie o dalekich orientalnych podróżach. W obliczu tak wielu skojarzeń, które budzi ten aranżacyjny styl, zasadne stają się słowa Blaise’a Pascala: „Twój dom może zastąpić ci cały świat”.









                                                                                                                    phot. myscandinavianhome

poniedziałek, 29 stycznia 2018

ScandiCool

 
 
 
 
 
 
 
W taki dzień jak dziś czyli pełen wigoru, animuszu  i pracy, przyszedł momencik na oddech... Oddech, czyli podzielenie się tym co dziś "wydobyłam" z sieci internetowego Oceanu. Ten elegancki dom został emanuje Prostotą, a  nawet  zwyczajną  surowością ! Uwielbiam,  gdy wnętrze jest przytulne i zarazem pełne harmonii oraz ładu. Spokoju wnętrza, jakie w nim panuje.  Nie chodzi tylko o tzw. porządek, brak nieładu czy rozgardiasz.  Przecież to są zdjęcia z katalogu,  więc z zachwytem spoglądam na prostotę i funkcjonalność zamknięte w ... elegancji i stylu :)  Dom to w stylu skandynawskim w  Buckinghamshire US.  Moją uwagę zwraca bardzo dużo szczegółów od kuchni, gdzie role główną gra tzw. wyspa kuchenna,  po stół w salonie tworzący tym samym aneks jadalny, spinalnię... Okna ! Zwróćcie uwagę, że wnętrza, gdzie są duże okna niemal nie mają lamp... Widok jest wszak tak wspaniały, że lampy jako element dekoracyjny nie zawsze tam się wpasuje...  Co spojrzenie to nowy, inny detal wkomponowany w całość bez zarzutu :)Uściski.
 
 
Przy okazji w sklepie sporo Nowości więc zapraszam >>>>Scandiconcept















                                                                                                                                zdjęcia> Livingetc

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Langom czyli w sam raz







Co za dzień ! Czasu mało lub zbytnio "przeładowałam" plan na bieżące sprawy do zrobienia :) Znacie ten stan ? Gdyby trzymać się założenia w twierdzeniu " Ode mnie wszystko zależy" może i dałabym radę. Lecz na szczęście w Życiu nie wszystko ode mnie zależy zatem, odpuszczam ze swobodą te chwile, gdy stawiam plusy znaczące pozycje z planu na dziś pt. Zrobione czy załatwione. Z adnotacją - jutro bądź do końca tygodnia, gdy terminy dają mi taki wybór i możliwość. Co za ulga dla mnie samej, dla moich Bliskich, Znajomych czy Przyjaciół. Co za znaczące zapytanie poza werbalne w ich oczach " Hello, czy wszystko dobrze ?" Dobrze, tym bardziej, gdy siadam popołudniu do lektury swojej ulubionej literatury i w harmonii błogiego skupienia czytam, nie odrywając myśli od treści, czy wyobraźni od obrazu jaki płynie z treści. Miłe to uczucie. Miły to stan. Niewątpliwie wpływa to na kolejne pozycje jakie sa zamawiane do ScandiConcept. Gdy teraz wejdziecie do sklepu zobaczycie z miejsca mnóstwo naturalnych materiałów wkomponowanych w asortyment w postaci koszy, dywanów, mebli, pledów, poduch itd.   Nie, o nie jest moda. To  naturalny stan w jakim dane jest mi aktualnie żyć i jakim dane mi jest obecnie cieszyć się. A co to ? To Lagom to skandynawski trend 2018, który uczy jak osiągnąć szczęście żyjąc w zgodzie z naturą. Zapraszam do poznania kolejnej duńskiej myśli "hygge"!





Uwielbiamy chyba wszyscy minimalistyczną, skandynawską estetykę i podejście do życia w myśl duńskiego słówka "hygge", które zawojowało wiele rynków, w tym Polski. Co ono oznacza? Dosłownie "błogość, relaks oraz celebrowanie danej chwili". Ten trend wyraźnie opanował Instagram - na pewno kojarzysz zdjęcia z książką, kubkiem gorącej czekolady, świecami zapachowymi i wełnianym kocem, pozwalające na chwilę oddalić się myślami. Jednak czas pożegnać duńską oazę spokoju na rzecz "lagom" oznaczającego "nie za dużo, nie za mało, lecz w sam raz". Nowe hasło określa nie tylko moment, ale cały styl życia, który dąży do ciągłego odczuwania szczęścia.




  "Lagom" uczy skandynawskiej skromności, życia w zgodzie z naturą oraz cieszenia się z drobnych przyjemności. Pokazuje, że można być szczęśliwym małym kosztem (lub za darmo!) dzięki ponadczasowym przedmiotom codziennego użytku lub rzeczom wykonanym własnoręcznie. W ciągu ostatnich miesięcy trend zyskał na popularności  i został zauważony przez wnętrzarskie marki. Lansują go firmy produkujące naturalną odzież, organiczne kosmetyki lub ekologiczne meble.  Koncept ma na celu oszczędzanie wody, pozyskiwanie energii z naturalnych źródeł, recykling czy prowadzenie zdrowego trybu życia, zgodnie z założeniem "lagom". Dzięki niemu ludzie mają wydawać mniej pieniędzy oraz redukować codzienny stres i czerpać więcej przyjemności z pracy, pasji lub hobby.        




Brzmi jak dobry plan na nowy rok? Zacznij wcielać w życie tę modną ideę od noszenia eko torby na zakupy i wymiany plastiku na drewno lub szkło. Otaczaj się roślinami, ćwicz jogę, spaceruj, medytuj, zdrowo się odżywiaj. To prosta receptura na dobre samopoczucie! via. Elledcoration




                                                                                                          zdjęcia. Pinterest, Hubsch. House Doctor

środa, 17 stycznia 2018

Białe nie zawsze doskonałe


 
 
 
 
 
 
 
Dziś rzeczywiście potrzebuję więcej światła. Naprawdę potrzebuję więcej światła... Więc jeśli zastanawiacie się dlaczego szukałam i znalazłam coś tak na wskroś białego to niewątpliwie powodem są deszcz, chmury i mgła. Tym miejscem są bardzo różne, białe wnętrza  dodatkowo "podświetlone" efektem bieli. Myślę, że z tego powodu tak  mi dziś się spodobały.  Wnętrza mają klasyczne skandynawskie  meble i przepiękne okna albo proste, niemal minimalistyczne dodatki. Troszkę efektownych sprzętów domowych jak stół  w kuchni czy szafa w sypialni. Kuchnia ? Bardzo podobna do stylistycznie skandynawskiej, po za oknami. Gdyby nie fakt, że mieszkanie jest na sprzedaż, pewnie ominęłabym je wzrokiem na próżno szukając elementarnych cech człowieczego bytu :) A tak ? Można pobawić się wyobraźnią i umeblować wnętrza na swój własny, jedyny i niepowtarzalny sposób.  Jestem bardzo ciekawa jak możliwe jest życie w tak pięknej, białej i czystej przestrzeni,  bez żadnych innych kolorów?  Dla jasności dodam, że pada cały dzień z krótkimi przerwami.


















                                                                                                                                  zdjęcia : Stadshem

środa, 10 stycznia 2018

42 metry kwadratowe


 
 
 
 
 
 
 
 
Zapowiedzią do dzisiejszego wpisu na blogu było i jest oczywiście mieszkanie. Można je zobaczyć. Niemniej teraz mam kolejną propozycję dla miłośników małych przestrzeni i kreatorów ich aranżacji.  Aż wierzyć się nie chce, że tak urządzony dom, mieszkanie, azyl, miejsce do Życia zajmuje zaledwie 42 metry kwadratowe powierzchni. Tylko spójrzcie, jak przytulne i osobiście ten dom wygląda. Ściana z obrazami i zdjęciami, czyli tzw. ściana Sztuki. Tuż obok jadalni wzdłuż sofy, która ma naprawdę ładny wygląd, mieszczą się szklane ściany,  między sypialnią i salonem. Tam też  kawałek ściany, który idealnie pasuje. W kuchni za rogiem, niemal schowanej , a jednak otwartej na salon widać idealne rozwiązanie dla tej małej przestrzeni. jest absolutnie pod wrażeniom. A WY ? Miłego dnia :)))
 
 
 
 
 
 
 











 
                                                                                                                                 
                                                                                                                                                                     zdjęcia:  Bostadsratt

czwartek, 4 stycznia 2018

Dom jak marzenie

 
 
 
 
 
 
 
 
Z pozoru i wyglądu skromny.  Jednak po wejściu do wnętrza tego domu Hany, Tabi i Mickes`a, odkrywa się  prawdziwa jego wartość.  Bowiem dom to nie tylko budynek.  Dom to miejsce urządzone w taki sposób, żeby mieszkający w nim ludzie byli i czuli się szczęśliwie bezpiecznie...  Dalaro, niewielka miejscowość niedaleko Sztokholmu to miejsce, gdzie materializują się marzenia.   Willa którą widzicie została zbudowana w 1800 roku.  A co w niej jest ciekawego ? W kuchni stoją zabytkowe stoliki krzesła kupione w na tzw. pchlim targu, zatem antyki. Spójrzcie tylko na belki stropowe czy sztukaterie...  Teraz zachwycają mahoniem i bielą po renowacji.  Przestrzeń i industrialne dodatki. Latarnia z Olsson & Jensen oraz liczne lampy.  Piękne szerokie otwarcie domu prowadzące do salonu. Gałdkie,  drewniane podłogi ... Lista jest długa zatem pozostawiam Wam ją do uzupełnienia :)  
 
 
 
 
 
 
 
 





 
                                                                                                     zdjęcia: Carina Oleander

Dom niebanalny to neorustykalny

      W blogu czas na stały, coroczny cykl, tour po letnich wnętrzach rezydencjach. : skandynawskich, rustykalnych , francuskich i...