Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2018

Dom naturalny

W tym pięknym domu  rzeczywiście można z miejsca poczuć się jak we własnym. Moją uwagę zwracają wszystkie drewniane przedmioty począwszy od stołu z imadłami, na drobiazgach kończąc :) Drzwi, sztukateria,  piec czy ościeżnice zostały odnowione z wielką starannością i smakiem.  Dzięki temu,  wnętrze mieszkania zachowało swój styl.   Kolory w połączeniu z wysokimi oknami w głębokich niszach okiennych zapewnia ciepłą i przyjazną atmosferę.  Jak zjawiskowo i spektakularnie wyglądają poduchy na kanapie :) I te drzwi !!! Niepowtarzalne, oryginalne i ślicznie odrestaurowane.  Stonowane kolory, dobór mebli, tkanin i dodatków sprawiają, że mogłabym, zamieszkać w tym domu bez namysłu !  Inspiruje każdy detal, dekoracja, element,  a całość,  w ślicznej stylizacji i aranżacji.   Ach, Ci Skandynawowie ;) 






Impresje

Magiczne kropelki

Zaczynam odczuwać już intensywnie długie wieczory. I choć dni są piękne, niemal letnie w pełni świecącego blaskiem słońca, to już  po godzinie 18 zaczyna się prawie noc... Kaskadowo mieniące się złotem liście za dnia, w nocy sa czarne. Ucichł już śpiew ptaków,  a pękające pod stopami uschłe liście wieszczą jesień. Jesień piękną, magiczną, pełną kolorów w tym roku. Ale jak jesień to jasień. Więc wyciągam "świetliki" w domu. Nie te z czerwca :) Moje aktualne świetliki to ledowe lampeczki. malutkie kropelki czy gwiazdek na cieniutkim kabelku, druciku dzięki którym mogę swobodnie ułożyć dekorację. Ułożyć to raczej nie właściwe określenie. Wyczarować magię delikatnie oplatając światełka wokół roślin, wazoników, wokół okna, na parapecie itp. Wyobraźnia w miarę potrzeby podopowiada pomysł i nadaje dekoracji nowy kształt choć zmieniają ułożenie drucikowej instalacji z kropelek. Girlandy i światełka led dostępne są w sklepie, a póki co, kilka Inspiracji. Photo : Pinterest
Oj tak, pozm…

Nuta orientu w Skandynawii

Dookoła jesiennie, niezmiennie i stale. Widać tę porę roku jak na dłoni. Dziś pospacerowałam sobie troszkę.  Słońce, cudowne kolory jesiennych liści na drzewach i pod stopami, błękit nieba i w ogóle...  ślicznie.  Jasień skłania jednak do zadumy, do chwil refleksji i zatrzymanie się w czasie. nad .. przyrodą, pogodą, nad sobą też. Energia zgromadzona latem, jest dodatkowo magazynowana i teraz, w ten piękny czas. Prezent od natury. Tak to już Ludzkość ma ( przypuszczam że nie jestem odosobnianym przypadkiem hehehee ), że tęsknimy do ciepła gdy jest zimno i odwrotnie ,, chowamy się przed promieniami słońca , gdy zbyt mocno przygrzeje. A gdzie można się na życzenie ogrzać wyobraźnią jak nie w wybranym domu z cyberprzestrzennej sieci ? Oczywiście, że Internet sprzyja takim momentom bardzo. Sięgnęłam więc po laptopa, przeglądarka, wyszukiwarka  i gotowe. Znalazłam dość ekscentrycznie i awangardowo urządzony dom. Duński dom. Miejsce bajka !  Las, przyroda, niczym nie zmącona cisza.…

Fotel Butterfly

Od swojej premiery w 1938 roku, fotel Butterfly stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych i znanych wzorów współczesnego designu. Nazwę fotel zawdzięcza swojej lekkości i prostej konstrukcji oraz, albo przede wszystkim formie przypominającej skrzydła motyla. FOTEL BUTTERFLY (1938)  zaprojektował zespół architektów z Argentyny  (Grupo Astral) w którego skład wchodzili:  Antonio Bonet, Jorge Ferrari-Hardoy i Juan Kurchan. Fotel nazywany jest również Hardoy oraz BKF (od nazwisk projektantów). Projektanci tworzący Grupo Astralpoznali się będąc asystentami w Le Corbusiera atelier. Pierwszy raz fotel Motyl był produkowany na skalę masową w USA przez firmę Alvar Aalto Artek. Następnie prawa do jego produkcji w 1947 roku kupiła firma Knoll, która odstąpiła jednak od produkcji w 1951 roku po precedensowym wyroku sądu, który nie zakazywał innym firmom kopiowania tego wzoru. Mogli oni bezkarnie kopiować i produkować ten model. Sąd uznał, że jest on zbyt podobny do modeli już opatentowan…

Na styku klasyki i współczesności

Brigitte Tanaka nie jest scenografia do filmu z poszukiwaczem przygód w roli głównej z najnowszej serii akcji. W rzeczywistości jest to marka, a dziś otwiera przed nami swoje drzwi. Znaleziony w samym sercu paryskiego Eglise Saint-Roch butik ze skarbnicą to dzieło Mademoiselle Brigitte i Mademoiselle Tanaka, jak lubią się nazywać. Dwie błyskotliwe przyjaciółki, które mają intuicję, a ta prowadzi je z powrotem do miejsca, które zostało zbudowane tego samego dnia, w którym urodziła się Brigitte. Zbieg okoliczności? Raczej nie... Ale w każdym razie po prostu nie mogły znaleźć lepszego miejsca. Sama lokalizacja symbolizuje małżeństwo dwóch kultur - ich własnej kultury z Francji i Japonii - ucieleśniające dwa style, a także dwie epoki. Na styku klasyki i współczesności poruszają się w dwóch, jakby to nie był żaden wysiłek. Tutaj odkryjesz skarby rzemieślników, które zostały starannie wybrane przez Brigitte, z jej "ognistą" energią i Tanaką, jej "wodnym" odpowie…