SKLEP SCANDICONCEPT

wtorek, 17 lutego 2026

Kiedy wnętrza przestają pozować do zdjęć

 

Witam Was prosto z urlopu — tak, tego błogiego stanu, w którym czas płynie wolniej, kawa smakuje lepiej, a człowiek nagle odkrywa, że ma aż trzy pary ulubionych dresów. A że dziś ostatki, to uznałam, że to idealny moment, by połączyć przyjemne z… jeszcze przyjemniejszym. Czyli odrobinę luzu, szczyptę humoru i post, który — nieskromnie mówiąc — wyszedł naprawdę świetnie.

Skoro ja odpoczywałam, to Wy też możecie odpocząć… przeglądając piękne rzeczy. Zapraszam więc do mojego ukochanego zakątka internetu, gdzie design spotyka się z dobrym nastrojem: Scandiconcept.pl.

 Uwaga: wejście grozi nagłą chęcią przemeblowania całego domu.

A teraz wejdź śmiało dalej, bowiem dziś zaglądamy do domu, w którym naprawdę się żyje, a nie tylko „ładnie wygląda na zdjęciach”. 

Bo bądźmy szczerzy: większość wnętrz z Instagrama ma tyle wspólnego z codziennością, co wybieg mody z porannym wyprowadzaniem psa. W realu kubek po kawie żyje własnym życiem, poduszki nie układają się w idealną piramidę, a kable… cóż, kable są jak dzikie zwierzęta — niby można je ujarzmić, ale tylko na chwilę. Frederika Palmstierna, współzałożycielka sztokholmskiej agencji fotograficznej Sylvie, doskonale zna świat perfekcyjnych kadrów. Ale na swoim prywatnym polu pokazuje coś znacznie ciekawszego: dom, który ma swój własny styl i to taki, który nie boi się pokazać w dresie.

Jej zdjęcia pojawiają się wtedy, kiedy akurat ma ochotę — a nie wtedy, kiedy światło jest „złote i magiczne”. Raz to poranna kawa z widokiem na galerię obrazów, innym razem jej pies Caspar śpiący na łóżku jakby właśnie wygrał życie. A w tle? Krzesła z różnych bajek, olejne obrazy, figurki, muszle, stosy książek i mural, który wygląda jakby ktoś wpadł na pomysł: „A może by tak…?” — i zrobił to naprawdę dobrze.

To wnętrze, w którym każdy kąt ma coś do powiedzenia. Aż i Ty masz ochotę usiąść, rozejrzeć się i posłuchać.

Rozgość się i ciesz tą swobodną, lekko chaotyczną, ale absolutnie uroczą wycieczką. A jeśli zobaczysz gdzieś śpiącego Caspara — nie przeszkadzaj. On pracuje nad swoim wizerunkiem.

 















  via. Mysandicnavianhome

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O NAS

Moje zdjęcie
Jesteśmy Matką i Córką. Łączy Nas pasja - życie w zgodzie z naturą, prostotą i estetyką. Jesteśmy miłośniczkami niekonwencjonalnych pomysłów i kreatorkami przestrzeni swojego życia. Orędowniczkami spokoju i symbiozy w nieznośnej czasem "lekkości" bytu. Dziękujemy za odwiedziny i dziękujemy również wszystkim za Wasze piękne komentarze; doceniamy każdy z nich.

Kiedy wnętrza przestają pozować do zdjęć

  Witam Was prosto z urlopu — tak, tego błogiego stanu, w którym czas płynie wolniej, kawa smakuje lepiej, a człowiek nagle odkrywa, że ma a...

Etykiety